Pacjentowi z niedowładem kończyn dolnych, w pierwszym okresie rehabilitacji, należy zaproponować ćwiczenia
W pierwszym okresie rehabilitacji u pacjenta z niedowładem kończyn dolnych najbezpieczniej i najbardziej zasadnie proponuje się ćwiczenia bierne. Chodzi o sytuację, w której pacjent nie ma jeszcze wystarczającej siły mięśniowej albo kontroli ruchu, żeby samodzielnie wykonać pełny, prawidłowy ruch w stawie. Ćwiczenia bierne wykonuje terapeuta, pielęgniarka, opiekun po instruktażu albo inna osoba z zespołu, a kończyna pacjenta jest prowadzona spokojnie przez fizjologiczny zakres ruchu. Moim zdaniem tu najważniejsze jest nie samo ruszanie nogą, tylko jakość tego ruchu: bez szarpania, bez bólu, z obserwacją napięcia mięśniowego, reakcji pacjenta i ustawienia stawów. Takie ćwiczenia pomagają utrzymać ruchomość stawów biodrowych, kolanowych i skokowych, zmniejszają ryzyko przykurczów, wspierają krążenie żylne i limfatyczne oraz ograniczają skutki unieruchomienia. W praktyce mogą to być powolne zgięcia i wyprosty w stawie kolanowym, delikatne odwodzenie i przywodzenie kończyny, ruchy w stawie skokowym, np. zgięcie grzbietowe i podeszwowe stopy. Dobra praktyka mówi, żeby zaczynać od ruchów bezpiecznych, w granicy tolerancji pacjenta, a dopiero potem przechodzić do ćwiczeń czynnych, w odciążeniu czy z oporem. To jest takie stopniowanie obciążenia, które chroni pacjenta przed przeciążeniem, bólem i zniechęceniem.
Wybór ćwiczeń czynnych, czynnych w odciążeniu albo czynnych z oporem wynika często z dobrego, ale trochę zbyt szybkiego myślenia: skoro pacjent ma niedowład, to trzeba go od razu aktywizować. Aktywizacja jest oczywiście bardzo ważna, ale w rehabilitacji liczy się etap choroby, siła mięśniowa, kontrola nerwowo-mięśniowa i bezpieczeństwo stawów. W pierwszym okresie, gdy kończyny dolne są osłabione i pacjent może nie potrafić wykonać ruchu samodzielnie, ćwiczenia czynne mogą być po prostu za trudne. Pacjent zaczyna wtedy kompensować ruchem tułowia, napina nie te grupy mięśniowe co trzeba, a czasem wykonuje ruch nieprawidłowo technicznie. Z mojego doświadczenia takie drobiazgi potem mocno utrudniają naukę prawidłowego chodu czy pionizacji. Ćwiczenia czynne w odciążeniu są bardzo przydatne, ale raczej wtedy, gdy pojawia się już minimalna świadoma praca mięśni i pacjent może współpracować z terapeutą. Odciążenie zmniejsza wpływ grawitacji, ale nie zastępuje całkowicie kontroli ruchu. Ćwiczenia czynne z oporem są jeszcze późniejszym etapem, bo wymagają nie tylko ruchu czynnego, ale też odpowiedniej siły, stabilizacji i braku przeciwwskazań. Zbyt wczesne wprowadzenie oporu może nasilić ból, spastyczność, zmęczenie albo utrwalić nieprawidłowy wzorzec ruchowy. Dlatego w pierwszym okresie rehabilitacji standardowo zaczyna się od ćwiczeń biernych, prowadzonych spokojnie i technicznie poprawnie. Dopiero obserwacja postępów, ocena napięcia mięśniowego, zakresu ruchu i możliwości współpracy pacjenta decydują o przejściu do kolejnych form ćwiczeń.