Zgodnie z algorytmem całkowitą zmianę bielizny pościelowej pacjentowi leżącemu w łóżku opiekun powinien zakończyć na wymianie
Całkowitą zmianę bielizny pościelowej u pacjenta leżącego w łóżku zgodnie z algorytmem kończy się wymianą poszwy, czyli pokrowca na kołdrę. Ma to sens praktyczny: najpierw trzeba bezpiecznie wymienić elementy znajdujące się pod pacjentem, takie jak prześcieradło i ewentualnie podkład nieprzemakalny, bo wymagają one obracania chorego, zabezpieczenia go przed upadkiem i wygładzenia materiału pod ciałem. Dopiero potem porządkuje się część górną łóżka. Poszwa jest zostawiana na koniec, ponieważ kołdra ma zapewniać pacjentowi komfort cieplny i poczucie intymności podczas całej czynności. Moim zdaniem to jest bardzo logiczne, bo pacjent nie powinien długo leżeć odkryty, szczególnie osoba starsza albo osłabiona. W dobrej praktyce opiekun dba też, żeby bielizna była bez fałd, sucha, czysta i dobrze naciągnięta, bo zagniecenia mogą powodować ucisk skóry i zwiększać ryzyko odleżyn. Trzeba też pamiętać o ergonomii pracy, higienie rąk, rękawiczkach, segregacji brudnej bielizny oraz o tym, żeby cały czas informować pacjenta, co się robi.
W tym pytaniu łatwo pomylić kolejność czynności, bo wszystkie wymienione elementy faktycznie należą do bielizny pościelowej i podczas całkowitej zmiany mogą być wymieniane. Problem polega jednak nie na tym, co się wymienia, ale na czym zgodnie z algorytmem należy zakończyć. Prześcieradło nie jest elementem końcowym, ponieważ znajduje się bezpośrednio pod pacjentem i jego wymiana wymaga najwięcej manipulacji ciałem chorego: ułożenia na boku, podwinięcia brudnego materiału, wsunięcia czystego, a potem powtórzenia czynności po drugiej stronie. Zostawienie tego na koniec byłoby mało praktyczne i mogłoby wydłużyć czas niewygodnego ułożenia pacjenta. Podkład nieprzemakalny także układa się wcześniej, razem z dolną warstwą pościeli, bo ma chronić materac i powinien być równo rozłożony pod okolicą narażoną na zawilgocenie. Poszewka na poduszkę również nie kończy całej procedury; wymienia się ją zwykle wtedy, gdy można bezpiecznie unieść lub podtrzymać głowę pacjenta, ale nadal nie jest to ostatni etap algorytmu. Typowy błąd myślowy polega na traktowaniu poduszki jako ostatniego kosmetycznego szczegółu. W praktyce kończy się poszwą, bo kołdra jest elementem górnym, zapewnia okrycie, ciepło i estetyczne zakończenie łóżka. Z mojego doświadczenia taka kolejność po prostu mniej męczy pacjenta i ułatwia zachowanie porządku przy łóżku.