Które czynności wykonywane podczas ścielenia łóżka z obłożnie chorym narażonym na powstawanie odleżyn mają zastosowanie w ich profilaktyce?
Najważniejsze w tej sytuacji jest usunięcie wszystkiego, co może uciskać skórę albo powodować tarcie. Okruchy w łóżku, fałdy prześcieradła, zagięta podkładka czy nierówno naciągnięta pościel działają trochę jak drobne „punkty nacisku”. U osoby obłożnie chorej, szczególnie z ograniczonym czuciem, niedożywieniem, nietrzymaniem moczu albo słabym krążeniem, taki mały szczegół może po kilku godzinach doprowadzić do zaczerwienienia, maceracji skóry, a potem odleżyny. Dlatego prawidłowe jest powymiatanie okruchów, wygładzenie, naciągnięcie i podłożenie pod materac dolnych warstw pościeli. Chodzi głównie o prześcieradło i podkłady mające bezpośredni kontakt z ciałem pacjenta. W dobrej praktyce pościel powinna być czysta, sucha, równa, bez zagnieceń i bez twardych szwów pod miejscami narażonymi, czyli pod kością krzyżową, piętami, łopatkami, łokciami czy krętarzami. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które wydają się „tylko ścieleniem”, a realnie są elementem profilaktyki przeciwodleżynowej. Przy okazji warto obserwować skórę pacjenta, zmieniać jego pozycję zgodnie z planem opieki, nie przesuwać go po prześcieradle na siłę i stosować udogodnienia odciążające, np. poduszki, wałki lub materac przeciwodleżynowy.
W nieprawidłowych odpowiedziach pojawiają się elementy, które mogą brzmieć fachowo, ale nie zawsze służą profilaktyce odleżyn w trakcie ścielenia łóżka z osobą leżącą. Samo podłożenie wierzchniego przykrycia i koca pod materac od strony nóg pacjenta nie jest działaniem przeciwodleżynowym. Wręcz przeciwnie, zbyt mocno napięta kołdra lub koc przy stopach może ograniczać swobodę ruchu, uciskać palce i pięty, a u chorego z niedowładem sprzyjać nieprawidłowemu ustawieniu stóp. W praktyce zostawia się raczej trochę luzu, żeby nie tworzyć dodatkowego nacisku. Łatwoślizgi są bardzo przydatne przy przemieszczaniu pacjenta, bo zmniejszają tarcie i siły ścinające, ale nie zastępują prawidłowego przygotowania dolnych warstw pościeli. Trzeba też pamiętać, że nie powinny być traktowane jak stały element pod chorym, jeśli producent i procedura tego nie przewidują. Błędem jest również myślenie, że wykrochmalona pościel będzie lepsza, bo jest „sztywna i równa”. Sztywne, twarde warstwy mogą zwiększać tarcie, drażnić skórę i pogarszać komfort pacjenta, szczególnie gdy skóra jest sucha, cienka albo podatna na uszkodzenia. W profilaktyce odleżyn liczy się gładka, sucha, miękka i dobrze napięta powierzchnia, bez okruchów, fałd i wilgoci. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd polega na skupieniu się na ładnym wyglądzie łóżka, a nie na tym, co czuje skóra pacjenta pod spodem. A właśnie tam zaczyna się problem.