Podopieczny od niedawna używa ruchomej protezy zębowej. Opiekun, w ramach edukacji w zakresie dbania o higienę jamy ustnej i protezy, powinien zwrócić uwagę, aby podopieczny
Protezy ruchomej nie powinno się po prostu odkładać na noc do zwykłej szklanki z wodą, bo taka stojąca woda szybko staje się dobrym środowiskiem dla drobnoustrojów, zwłaszcza bakterii i grzybów Candida. Moim zdaniem to jeden z tych nawyków, które „zawsze się tak robiło”, ale higienicznie nie jest to najlepsze rozwiązanie. Protezę po wyjęciu z jamy ustnej należy dokładnie umyć miękką szczoteczką do protez i środkiem przeznaczonym do protez, opłukać, osuszyć i przechowywać w czystym, opisanym pojemniku, zgodnie z zaleceniem lekarza dentysty lub technika dentystycznego. Ważne jest też, żeby nie używać gorącej wody, bo może odkształcić akryl. W praktyce opiekun powinien przypominać podopiecznemu o codziennym czyszczeniu protezy, higienie dziąseł, języka i podniebienia oraz o zdejmowaniu protezy na noc, jeśli nie ma innych zaleceń. Dobre standardy opieki mówią też o dezynfekcji protezy specjalnymi preparatami, ale nie „na oko” i nie domową chemią. Protezę dobrze myć nad ręcznikiem albo miską z wodą, bo jak spadnie do umywalki, to łatwo pęka. To mały szczegół, a w opiece naprawdę robi różnicę.
Przy higienie protezy ruchomej łatwo pomylić zasady dotyczące czyszczenia, płukania i przechowywania, bo część osób zna jeszcze stare domowe sposoby. Woda z kranu sama w sobie nie jest problemem przy płukaniu protezy. Wręcz przeciwnie, po szczotkowaniu protezę zwykle opłukuje się pod bieżącą, chłodną lub letnią wodą, żeby usunąć resztki preparatu czyszczącego i osady. Nie chodzi więc o unikanie kranówki, tylko o to, aby nie zostawiać protezy przez długi czas w stojącej wodzie, gdzie może tworzyć się biofilm i namnażać flora bakteryjna oraz grzybicza. Trzeba też pamiętać, że proteza nie jest czymś, co powinno pozostawać w jamie ustnej przez dwa dni bez wyjmowania. To sprzyja stanom zapalnym błony śluzowej, odleżynom protetycznym, nieprzyjemnemu zapachowi z ust i zakażeniom grzybiczym. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem myślą, że im rzadziej wyjmuje się protezę, tym „bezpieczniej” i mniejsze ryzyko jej zgubienia. Niestety, medycznie to kiepski kierunek. Protezę trzeba regularnie zdejmować, czyścić poza jamą ustną i kontrolować stan śluzówki. Mycie protezy bez wyjmowania jej z ust też nie jest prawidłowe, bo szczoteczka nie dociera do powierzchni przylegającej do dziąseł i podniebienia. Tam właśnie zalegają resztki pokarmowe i płytka protezowa. Dobra praktyka to wyjęcie protezy, mechaniczne oczyszczenie, dokładne wypłukanie, a potem oczyszczenie jamy ustnej, nawet jeśli pacjent nie ma własnych zębów.