Opiekun, karmiąc podopiecznego, pomaga mu w zaspokojeniu potrzeby
Karmienie podopiecznego dotyczy przede wszystkim zaspokojenia potrzeby biologicznej, czyli takiej, która wynika z podstawowego funkcjonowania organizmu. Jedzenie i picie są konieczne do utrzymania życia, dostarczenia energii, białka, witamin, składników mineralnych oraz odpowiedniej ilości płynów. W praktyce opiekun medyczny, pomagając w karmieniu, nie tylko podaje posiłek, ale też obserwuje stan podopiecznego: czy dobrze połyka, czy nie krztusi się, czy nie ma objawów dysfagii, odwodnienia, nudności albo braku apetytu. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wyglądają prosto, a wymagają naprawdę dużo uwagi. Dobra praktyka mówi, że podopieczny powinien być ułożony bezpiecznie, najlepiej w pozycji siedzącej lub półsiedzącej, z kontrolą tempa karmienia i temperatury posiłku. Trzeba też szanować jego samodzielność, czyli pomagać tylko w takim zakresie, w jakim jest to potrzebne. Karmienie może przy okazji dawać kontakt i poczucie bezpieczeństwa, ale główny cel tej czynności to zaspokojenie podstawowej potrzeby biologicznej organizmu.
W tym pytaniu łatwo pomylić różne rodzaje potrzeb, bo karmienie odbywa się w kontakcie z drugim człowiekiem i często ma też znaczenie emocjonalne. Jednak sens czynności jest tu bardzo konkretny: podanie jedzenia pomaga utrzymać podstawowe procesy życiowe organizmu. Potrzeby społeczne dotyczą relacji z innymi ludźmi, rozmowy, uczestnictwa w grupie, kontaktu z rodziną czy personelem. Podczas karmienia opiekun oczywiście może rozmawiać z podopiecznym, zachęcać go spokojnym tonem i budować atmosferę zaufania, ale to jest raczej element dobrej komunikacji, a nie główna potrzeba, którą zaspokaja sama czynność jedzenia. Potrzeba przynależności jest jeszcze bardziej związana z poczuciem bycia częścią rodziny, społeczności albo grupy w placówce. Nie wynika bezpośrednio z faktu przyjmowania pokarmu. Podobnie potrzeba psychiczna obejmuje bezpieczeństwo emocjonalne, poczucie godności, spokój, akceptację czy zmniejszenie lęku. One są bardzo ważne w opiece, i z mojego doświadczenia nie wolno ich lekceważyć, ale nie są podstawową odpowiedzią w tym przypadku. Typowy błąd polega na tym, że uczący się patrzy na karmienie tylko jako na sytuację opiekuńczą i relacyjną, a nie jako na czynność związaną z odżywianiem, metabolizmem i utrzymaniem homeostazy. W standardach opieki nad osobą niesamodzielną karmienie zalicza się do wsparcia w czynnościach życia codziennego, przede wszystkim w zakresie odżywiania. Dlatego właściwe rozumowanie powinno iść od funkcji pokarmu: energia, nawodnienie, regeneracja tkanek, profilaktyka niedożywienia i osłabienia.