Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Opiekun medyczny
  3. MED.14
  4. Pytanie

Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej

Zawód: Opiekun medyczny

Kategorie: Choroby i niepełnosprawność Odżywianie i karmienie

Jeżeli chory nie może swobodnie połykać, krztusi się przy próbie podania doustnie nawet bardzo małych ilości płynu, powinien być karmiony

W tej sytuacji karmienie przez zgłębnik założony do żołądka jest właściwym wyborem, bo problemem nie jest brak apetytu, tylko zaburzone połykanie, czyli dysfagia. Jeśli chory krztusi się nawet przy bardzo małych ilościach płynu, to podawanie jedzenia lub picia doustnie stwarza duże ryzyko zachłyśnięcia. Treść może trafić do dróg oddechowych zamiast do przełyku, a konsekwencją bywa aspiracyjne zapalenie płuc, duszność, spadek saturacji, kaszel, sinica i ogólne pogorszenie stanu. Zgłębnik żołądkowy pozwala ominąć jamę ustną i gardło, a pokarm trafia bezpośrednio do żołądka, oczywiście jeśli przewód pokarmowy działa. W praktyce stosuje się np. zgłębnik nosowo-żołądkowy przy krótszym żywieniu albo gastrostomię PEG przy dłuższej potrzebie żywienia enteralnego. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, gdzie najważniejsze jest myślenie o bezpieczeństwie, a nie o tym, żeby „jakoś nakarmić”. Dobra praktyka to ocena ryzyka aspiracji, obserwacja kaszlu, zalegania śliny, mokrego głosu po próbie połykania i zgłaszanie tego pielęgniarce lub lekarzowi. Opiekun medyczny nie powinien sam decydować o założeniu zgłębnika, ale powinien rozpoznać sytuację zagrożenia i nie podawać doustnie płynów na siłę. Przy karmieniu przez zgłębnik ważne są też pozycja półwysoka lub wysoka, kontrola tolerancji żywienia, obserwacja nudności, wymiotów, biegunki, wzdęcia oraz higiena jamy ustnej, bo pacjent nadal jej potrzebuje, nawet jeśli nie je ustami.
Jeżeli pacjent krztusi się przy próbie podania doustnie nawet minimalnej ilości płynu, to nie wolno zakładać, że wystarczy większa ostrożność, wolniejsze tempo albo wygodniejsza pozycja. Pozycja półwysoka jest bardzo ważna przy karmieniu osoby niesamodzielnej, ale sama nie rozwiązuje ciężkiej dysfagii. Podawanie płynu łyżeczką może wydawać się bezpieczne, bo porcja jest mała, jednak przy zaburzonym odruchu połykania nawet kilka mililitrów może zostać zaaspirowane do dróg oddechowych. Podobnie pojnik nie jest dobrym rozwiązaniem, bo często zwiększa napływ płynu do jamy ustnej i chory może nie nadążyć z połykaniem. W efekcie łatwo o kaszel, zachłyśnięcie, duszność, a później zapalenie płuc, szczególnie u osób po udarze, z chorobą Parkinsona, otępieniem lub znacznym osłabieniem. Żywienie dożylne też nie jest tu pierwszym standardowym wyborem, jeśli przewód pokarmowy funkcjonuje. Droga pozajelitowa jest zarezerwowana raczej dla sytuacji, gdy nie można używać przewodu pokarmowego, np. przy niedrożności, ciężkich zaburzeniach wchłaniania albo innych poważnych wskazaniach medycznych. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi problem z połykaniem i od razu wybiera kroplówkę. A w opiece medycznej obowiązuje zasada: jeśli jelita działają, preferuje się żywienie enteralne, bo jest bardziej fizjologiczne. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem przy takim obrazie jest więc karmienie przez zgłębnik do żołądka, po decyzji personelu uprawnionego i z zachowaniem procedur. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej przerwać próbę karmienia za wcześnie niż o jedną łyżeczkę za późno, bo aspiracja potrafi dać bardzo poważne skutki.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.