Opiekunowi medycznemu zlecono wykonanie zabiegu karmienia przez zgłębnik nieprzytomnego chorego. Jaka jest prawidłowa kolejność czynności podczas tego zabiegu?
Ta kolejność czynności jest właściwa, bo zaczyna się od bezpieczeństwa epidemiologicznego i organizacji pracy, a kończy na najważniejszym elemencie kontroli przed podaniem pokarmu, czyli ocenie położenia zgłębnika. Najpierw mycie rąk zmniejsza ryzyko przeniesienia drobnoustrojów na sprzęt i pacjenta. Potem przygotowuje się zestaw do karmienia, żeby w trakcie zabiegu nie odchodzić od chorego i nie szukać strzykawki, pojemnika z pokarmem czy zacisku. Zapewnienie intymności też ma znaczenie, nawet gdy chory jest nieprzytomny, bo prawa pacjenta i szacunek do jego godności obowiązują zawsze. Rękawiczki zakłada się przed bezpośrednim kontaktem z pacjentem i zgłębnikiem. Zabezpieczenie chorego ręcznikiem chroni bieliznę i pościel przed zabrudzeniem, a ułożenie na boku zmniejsza ryzyko zachłyśnięcia, co u osoby nieprzytomnej jest szczególnie ważne. Kluczowy punkt to ocena położenia zgłębnika przed karmieniem. Nie wolno podawać posiłku, jeśli jest podejrzenie przemieszczenia zgłębnika, bo mogłoby dojść do aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych. Moim zdaniem to właśnie ten etap najczęściej odróżnia bezpieczne wykonanie zabiegu od działania tylko „mechanicznego”. W praktyce trzeba też pamiętać o odpowiedniej temperaturze pokarmu, powolnym podawaniu, obserwacji reakcji chorego, drożności zgłębnika oraz pozostawieniu pacjenta w bezpiecznej pozycji po zakończeniu karmienia.
W nieprawidłowych wariantach pojawiają się błędy, które mogą wyglądać drobno, ale w zabiegu karmienia przez zgłębnik mają duże znaczenie praktyczne. Samo przygotowanie sprzętu przed higieną rąk jest niewłaściwe, bo zestaw do karmienia powinien być kompletowany już po umyciu lub zdezynfekowaniu rąk. Inaczej zwiększa się ryzyko skażenia elementów mających kontakt ze zgłębnikiem i pokarmem. Częsty błąd myślowy polega na tym, że ktoś traktuje przygotowanie zestawu jako czynność „techniczną”, niezwiązaną z aseptyką, a to przecież też element procedury medyczno-opiekuńczej. Nieprawidłowe jest także ocenianie położenia zgłębnika przed założeniem rękawiczek i przed właściwym przygotowaniem chorego. Kontakt ze zgłębnikiem wymaga ochrony osobistej, a pacjent powinien mieć zapewnioną intymność i bezpieczne ułożenie. Jeszcze poważniejszym błędem jest sprawdzanie położenia zgłębnika dopiero po podaniu posiłku. To odwrócenie logiki całego zabiegu. Najpierw trzeba upewnić się, że zgłębnik znajduje się tam, gdzie powinien, a dopiero potem wolno podawać pokarm. W przeciwnym razie istnieje ryzyko zachłyśnięcia, aspiracyjnego zapalenia płuc, a nawet nagłego pogorszenia stanu chorego. Nie jest też poprawne rozpoczynanie od zabezpieczania pacjenta ręcznikiem i układania go, gdy nie przygotowano jeszcze zestawu oraz nie zapewniono warunków intymności. Taka kolejność wprowadza chaos, wydłuża czas zabiegu i może powodować niepotrzebne manipulowanie przy chorym. Dobra praktyka mówi: najpierw higiena rąk, organizacja stanowiska, poszanowanie godności pacjenta, środki ochrony, przygotowanie chorego, kontrola zgłębnika i dopiero karmienie. To prosta zasada, ale bardzo ważna.