Karmienie pacjenta niesamodzielnego powinno przebiegać w następującej kolejności:
W tej sytuacji właściwa kolejność to: zapewnienie wygodnej i bezpiecznej pozycji, nakarmienie pacjenta, a potem umycie zębów lub wykonanie higieny jamy ustnej. Najpierw trzeba zadbać o ułożenie chorego, najlepiej w pozycji siedzącej lub półwysokiej, jeśli stan zdrowia na to pozwala. Chodzi nie tylko o komfort, ale przede wszystkim o zmniejszenie ryzyka zachłyśnięcia, zakrztuszenia i aspiracji treści pokarmowej do dróg oddechowych. W praktyce opiekun powinien sprawdzić, czy pacjent ma podparte plecy, stabilnie ułożoną głowę, dostęp do stolika i czy nie jest zbyt zmęczony. Dopiero wtedy podaje się posiłek małymi porcjami, obserwując połykanie, oddech, kaszel, zaleganie pokarmu w jamie ustnej i ogólną tolerancję karmienia. Po jedzeniu bardzo ważna jest higiena jamy ustnej, bo resztki pokarmu sprzyjają próchnicy, stanom zapalnym dziąseł, nieprzyjemnemu zapachowi z ust, a u osób leżących także zakażeniom i zachłystowemu zapaleniu płuc. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, gdzie drobna kolejność robi dużą różnicę. Dobra praktyka opiekuńcza obejmuje też umycie rąk, zabezpieczenie odzieży pacjenta, spokojne tempo karmienia i pozostawienie chorego jeszcze przez jakiś czas w pozycji uniesionej po posiłku.
Nieprawidłowe rozumowanie w tym pytaniu zwykle polega na tym, że ktoś traktuje karmienie jako samo podanie posiłku, a pomija przygotowanie pacjenta do bezpiecznego połykania. Samo umycie zębów przed jedzeniem nie zabezpiecza chorego przed zachłyśnięciem i nie zastępuje prawidłowego ułożenia ciała. Oczywiście higiena jamy ustnej jest ważna, czasem przed posiłkiem można przepłukać usta albo oczyścić protezę, szczególnie gdy pacjent ma suchość w jamie ustnej. Jednak w podstawowej kolejności pielęgnacyjnej po karmieniu trzeba usunąć resztki pokarmu, bo zaleganie jedzenia między zębami, pod protezą lub w kieszonkach policzkowych zwiększa ryzyko stanów zapalnych, przykrego zapachu i zakażeń. To szczególnie istotne u osób po udarze, z niedowładem, zaburzeniami połykania albo ograniczonym kontaktem słownym. Błędem jest też skupienie się wyłącznie na przygotowaniu posiłku i karmieniu, bez zadbania o pozycję chorego. Posiłek może być idealnie przygotowany, mieć dobrą temperaturę i konsystencję, ale jeśli pacjent leży zbyt płasko, ma odchyloną głowę albo jest zsunięty w łóżku, karmienie staje się niebezpieczne. Z mojego doświadczenia najczęściej zapomina się właśnie o tym prostym elemencie: najpierw ustaw pacjenta, potem karm spokojnie, a na końcu wykonaj higienę jamy ustnej. Dobre standardy opieki mówią też o obserwacji kaszlu, duszności, zmiany głosu po połknięciu, zalegania pokarmu i o tym, żeby nie poganiać chorego. Kolejność ma więc sens praktyczny, nie jest tylko teorią do testu.