Podczas mycia pacjenta w łóżku powinna być zachowana określona kolejność. Która z przedstawionych kolejności jest obowiązująca?
Obowiązująca kolejność w podanym zestawie to: mycie brzucha, pleców, pośladków, kończyn dolnych, a na końcu podmycie. Chodzi tu nie tylko o zapamiętanie schematu, ale o logiczne prowadzenie toalety pacjenta w łóżku. Najpierw myje się okolice mniej narażone na zanieczyszczenie wydalinami, potem przechodzi się do części ciała, które wymagają zmiany ułożenia chorego, czyli pleców i pośladków, a okolice intymne zostawia się na sam koniec. To jest zgodne z zasadą pracy od miejsc czystszych do bardziej zanieczyszczonych oraz z zasadą ograniczania ryzyka przenoszenia drobnoustrojów. Moim zdaniem to jedna z tych procedur, gdzie kolejność naprawdę pomaga w pracy, bo pacjent mniej marznie, a opiekun nie robi chaotycznych ruchów wokół łóżka. W praktyce trzeba też pamiętać o osłanianiu pacjenta, zmianie wody lub rękawiczek, dokładnym osuszaniu skóry, szczególnie w fałdach skórnych, oraz obserwacji zaczerwienień na plecach, kości krzyżowej i piętach. Podmycie wykonuje się oddzielnie, z zachowaniem intymności, najlepiej używając osobnych myjek lub ręczników. To drobiazgi, ale w opiece długoterminowej robią dużą różnicę.
Nieprawidłowe kolejności zwykle wynikają z myślenia, że wystarczy umyć wszystkie części ciała, a porządek nie ma większego znaczenia. W opiece nad osobą leżącą tak to jednak nie działa. Kolejność toalety ma znaczenie dla higieny, komfortu pacjenta, ergonomii pracy i ograniczenia zakażeń krzyżowych. Jeśli zaczyna się od pleców albo pośladków, zanim umyty jest brzuch, trzeba pacjenta wcześniej obracać, odsłaniać i potem wracać do powierzchni przedniej ciała. To robi się mało praktyczne, pacjent szybciej marznie, a czynność staje się bardziej chaotyczna. Z mojego doświadczenia takie przeskakiwanie między częściami ciała często kończy się tym, że coś zostaje niedokładnie osuszone albo pacjent leży zbyt długo w niewygodnej pozycji.
Błędem jest też traktowanie pośladków i podmycia jak zwykłych etapów, które można dowolnie wstawić między mycie brzucha, pleców czy nóg. Okolica krocza i okolica odbytu są najbardziej narażone na kontakt z moczem, kałem i florą bakteryjną, dlatego podmycie wykonuje się na końcu, z zachowaniem osobnych zasad czystości. Podobnie nie zaczyna się od kończyn dolnych, gdy w schemacie przewidziane jest wcześniejsze umycie brzucha i tułowia. Nogi myje się dokładnie, również między palcami, ale nie powinny one burzyć ustalonego porządku czynności. Dobra praktyka opiekuna medycznego polega na spokojnym prowadzeniu toalety etapami, osłanianiu części ciała aktualnie niemytych, obserwacji skóry i zmienianiu materiałów higienicznych wtedy, gdy mogą być już zanieczyszczone. Właśnie dlatego właściwy schemat to brzuch, plecy, pośladki, kończyny dolne i dopiero na końcu podmycie.
Błędem jest też traktowanie pośladków i podmycia jak zwykłych etapów, które można dowolnie wstawić między mycie brzucha, pleców czy nóg. Okolica krocza i okolica odbytu są najbardziej narażone na kontakt z moczem, kałem i florą bakteryjną, dlatego podmycie wykonuje się na końcu, z zachowaniem osobnych zasad czystości. Podobnie nie zaczyna się od kończyn dolnych, gdy w schemacie przewidziane jest wcześniejsze umycie brzucha i tułowia. Nogi myje się dokładnie, również między palcami, ale nie powinny one burzyć ustalonego porządku czynności. Dobra praktyka opiekuna medycznego polega na spokojnym prowadzeniu toalety etapami, osłanianiu części ciała aktualnie niemytych, obserwacji skóry i zmienianiu materiałów higienicznych wtedy, gdy mogą być już zanieczyszczone. Właśnie dlatego właściwy schemat to brzuch, plecy, pośladki, kończyny dolne i dopiero na końcu podmycie.