Jeżeli podczas wymiany worka na mocz u pacjentki opiekun zauważył w drenie worka krew, powinien
Widoczna krew w drenie worka na mocz to objaw, którego opiekun medyczny nie powinien traktować jak zwykłej sytuacji technicznej przy wymianie worka. Najbezpieczniejsze postępowanie to powiadomienie pielęgniarki i wstrzymanie się z dalszą wymianą do czasu jej decyzji. Krew może świadczyć o podrażnieniu cewki moczowej, urazie przy cewniku, zakażeniu układu moczowego, kamicy, krwawieniu z pęcherza albo o tym, że cewnik jest źle ułożony lub został przypadkowo pociągnięty. Opiekun ma obowiązek obserwować stan pacjentki i zgłaszać niepokojące objawy, ale nie podejmuje samodzielnie decyzji diagnostycznych ani leczniczych. W praktyce należy zabezpieczyć sytuację: nie ciągnąć za dren, sprawdzić czy worek jest poniżej poziomu pęcherza, zachować zasady aseptyki, nie manipulować niepotrzebnie przy układzie i spokojnie poinformować pielęgniarkę, co dokładnie zauważono. Moim zdaniem to jest dobry przykład, gdzie rozsądek jest ważniejszy niż szybkie dokończenie czynności. Standard pracy w zespole terapeutycznym mówi jasno: objawy nagłe lub nietypowe, szczególnie krew w moczu, zgłasza się personelowi odpowiedzialnemu za ocenę kliniczną pacjenta.
W tej sytuacji łatwo pomyśleć, że skoro opiekun właśnie wymienia worek, to powinien po prostu dokończyć czynność i dopiero później zgłosić problem. To jednak jest ryzykowne. Obecność krwi w drenie nie jest zwykłym zabrudzeniem ani drobną niedogodnością techniczną. To objaw kliniczny, czyli informacja o możliwym pogorszeniu stanu pacjentki lub powikłaniu związanym z cewnikiem. Pobieranie próbki moczu i samodzielne kierowanie jej do laboratorium również wykracza poza właściwy tok postępowania opiekuna, jeśli nie ma zlecenia i ustalonej procedury. Materiał do badania musi być pobrany prawidłowo, najczęściej z odpowiedniego portu, z zachowaniem aseptyki, a decyzję o badaniu podejmuje personel uprawniony. Podkładanie poduszki pod uda jako sposób na poprawę odpływu moczu jest myśleniem zbyt mechanicznym: problemem nie jest tylko spływanie moczu, ale niepokojąca domieszka krwi. Takie manewry mogą dodatkowo zmienić położenie cewnika albo zwiększyć dyskomfort pacjentki. Samo podłączenie czystego worka i wyrzucenie starego do odpadów zakaźnych też nie rozwiązuje sprawy, bo można w ten sposób stracić ważną informację dla pielęgniarki, np. ilość, barwę i wygląd moczu. Odpady zakaźne są ważnym tematem, jasne, ale tutaj priorytetem jest bezpieczeństwo pacjentki i zgłoszenie objawu. Z mojego doświadczenia wynika, że typowy błąd polega na skupieniu się na wykonaniu zadania do końca, zamiast na obserwacji pacjenta. A opiekun właśnie obserwuje, reaguje i przekazuje informacje dalej.