Pacjent lat 68 przebywa w oddziale wewnętrznym z powodu nadciśnienia tętniczego. Chętnie nawiązuje kontakt z otoczeniem. Którą metodę należy wykorzystać w celu ustalenia zakresu samodzielności przy wykonywaniu czynności higienicznych?
Najlepszą metodą w tej sytuacji jest wywiad, ponieważ pacjent ma zachowany kontakt z otoczeniem i chętnie rozmawia. To bardzo ważna informacja z treści zadania. Jeżeli osoba może świadomie opisać, co robi sama, a przy czym potrzebuje pomocy, to opiekun medyczny powinien najpierw wykorzystać rozmowę. W praktyce pytamy konkretnie: czy pacjent sam myje twarz i zęby, czy potrafi umyć całe ciało, czy potrzebuje pomocy przy wejściu pod prysznic, goleniu, zmianie bielizny, czesaniu włosów albo przygotowaniu przyborów. Moim zdaniem dobry wywiad oszczędza sporo nieporozumień, bo pacjent może też powiedzieć o swoich przyzwyczajeniach, wstydzie, bólu, zawrotach głowy po wstaniu albo osłabieniu. Zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą trzeba oceniać samodzielność indywidualnie, z poszanowaniem godności i prawa pacjenta do decydowania o sobie. Obserwacja może potem uzupełnić ocenę, ale przy komunikatywnym pacjencie podstawą ustalenia zakresu pomocy przy higienie jest właśnie wywiad i zapisanie w dokumentacji, jaki poziom wsparcia jest potrzebny.
W tym pytaniu łatwo pomylić ocenę samodzielności z ogólnym zbieraniem informacji o stanie zdrowia. Obserwacja jest w pracy opiekuna medycznego bardzo cenna, ale sama w sobie nie jest najlepszym pierwszym wyborem u pacjenta, który chętnie nawiązuje kontakt. Patrząc na pacjenta można zauważyć, czy chodzi stabilnie, czy ma drżenie rąk, duszność, ograniczenie ruchomości albo czy męczy się przy siadaniu. Jednak obserwacja pokazuje tylko fragment sytuacji, często w danym momencie. Nie mówi dokładnie, jak pacjent wykonuje poranną toaletę w zwykłych warunkach, czego się krępuje, przy czym potrzebuje asekuracji i jakie ma swoje nawyki higieniczne. Analiza dokumentów oraz analiza historii choroby też nie wystarczą do ustalenia aktualnego zakresu samodzielności przy czynnościach higienicznych. Dokumentacja może zawierać rozpoznanie nadciśnienia tętniczego, wyniki pomiarów, zalecenia lekarskie czy informacje o leczeniu, ale nie zawsze opisuje praktycznie, czy pacjent sam zmieni piżamę, umyje plecy albo bezpiecznie skorzysta z łazienki. Typowy błąd polega na założeniu, że skoro coś jest w historii choroby, to automatycznie daje pełną wiedzę o funkcjonowaniu pacjenta. A tak nie jest. W opiece liczy się aktualna sprawność i potrzeby dnia codziennego. Dlatego u osoby komunikatywnej podstawą jest rozmowa, najlepiej spokojna, rzeczowa i taktowana z szacunkiem, a dopiero potem można ją uzupełnić obserwacją i dokumentacją.