U chorego z niedoczynnością tarczycy należy spodziewać się występowania
Niedoczynność tarczycy najczęściej daje obraz ogólnego spowolnienia organizmu, dlatego przewlekłe zmęczenie i przyrost masy ciała są bardzo typowe. Tarczyca produkuje hormony T₃ i T₄, które regulują tempo przemiany materii, pracę serca, temperaturę ciała, aktywność jelit i poziom energii. Gdy tych hormonów jest za mało, metabolizm zwalnia. Chory może być senny, apatyczny, wolniej reagować, skarżyć się na marznięcie, zaparcia, suchą skórę, obrzęki twarzy, łamliwe włosy i właśnie stopniowy wzrost masy ciała, nawet jeśli nie je dużo więcej niż wcześniej. W praktyce opiekuna medycznego ważna jest obserwacja takich objawów i przekazywanie ich pielęgniarce lub lekarzowi, zwłaszcza gdy pacjent mówi, że ciągle jest zmęczony i nie ma siły na codzienne czynności. Moim zdaniem to jeden z tych tematów, gdzie trzeba patrzeć na całego pacjenta, a nie tylko na pojedynczą dolegliwość. Dobra praktyka to monitorowanie masy ciała, temperatury, tętna, nastroju, rytmu wypróżnień oraz tolerancji wysiłku. U pacjentów leczonych lewotyroksyną warto też pamiętać, że lek zwykle przyjmuje się rano na czczo, popijając wodą, a posiłek dopiero po pewnym czasie, zgodnie z zaleceniem lekarza. Nie wolno samodzielnie zmieniać dawki, bo zbyt mała lub zbyt duża ilość hormonu może pogorszyć stan chorego.
W niedoczynności tarczycy nie spodziewamy się głównie uczucia gorąca i nerwowości, bo taki zestaw objawów bardziej pasuje do nadczynności tarczycy. Przy nadmiarze hormonów tarczycy metabolizm przyspiesza, pacjent bywa pobudzony, chudnie, poci się, ma kołatania serca i źle toleruje ciepło. W niedoczynności jest odwrotnie: organizm działa wolniej, chory częściej marznie, jest ospały, ma obniżoną tolerancję wysiłku, skłonność do zaparć i przyrostu masy ciała. Typowy błąd polega na pomyleniu przedrostków: niedoczynność oznacza za mało hormonów, a nadczynność za dużo. Spadek masy ciała i wielomocz również nie są charakterystycznym obrazem niedoczynności tarczycy. Wielomocz kojarzy się raczej z zaburzeniami gospodarki glukozowej, na przykład cukrzycą, albo z problemami nerkowymi czy zaburzeniami elektrolitowymi. Sam spadek masy ciała przy zwiększonym apetycie częściej kieruje myślenie w stronę nadczynności tarczycy lub innych chorób wyniszczających, ale nie klasycznej niedoczynności. Hipoglikemia i zaburzenia równowagi także nie są podstawowym, typowym zestawem objawów tej choroby. Mogą występować w różnych stanach klinicznych, na przykład przy leczeniu cukrzycy insuliną lub lekami doustnymi, przy niedożywieniu, odwodnieniu, chorobach neurologicznych albo zaburzeniach błędnika. Oczywiście pacjent z niedoczynnością tarczycy może mieć też inne choroby, bo w realnej opiece rzadko wszystko jest książkowe, ale w pytaniu chodzi o najbardziej spodziewany obraz kliniczny. Z mojego doświadczenia najlepiej zapamiętać prostą zasadę: niedoczynność tarczycy to spowolnienie, zmęczenie, marznięcie i tycie, a nadczynność to przyspieszenie, gorąco, nerwowość i chudnięcie.