Zgodnie z algorytmem, toaletę całego ciała niesamodzielnego pacjenta przebywającego w łóżku należy rozpocząć od mycia
Zgodnie z algorytmem toaletę całego ciała pacjenta niesamodzielnego w łóżku rozpoczyna się od higieny jamy ustnej, czyli od mycia zębów. To ważne, bo jama ustna jest miejscem, gdzie szybko gromadzą się bakterie, resztki pokarmowe, nalot na języku i nieprzyjemny zapach. U osoby leżącej zaniedbanie tego etapu może sprzyjać stanom zapalnym dziąseł, pleśniawkom, a nawet zachłyśnięciu wydzieliną, jeśli pacjent ma zaburzenia połykania. W praktyce najpierw układa się pacjenta bezpiecznie, najlepiej z lekko uniesioną głową i zabezpieczoną klatką piersiową ręcznikiem, potem wykonuje higienę jamy ustnej szczoteczką, gazikiem lub specjalną szpatułką, zależnie od stanu chorego. Przy protezach trzeba je wyjąć, umyć i właściwie przechować. Dopiero potem przechodzi się do mycia twarzy, uszu, szyi i dalszych części ciała. Moim zdaniem to jeden z tych punktów algorytmu, który łatwo pominąć, bo wielu osobom wydaje się, że toaleta ciała zaczyna się od twarzy. W standardach opiekuńczych liczy się jednak kolejność, bezpieczeństwo i komfort pacjenta, a higiena jamy ustnej jest traktowana jako pierwszy etap całej toalety.
W tym pytaniu łatwo pomyśleć, że skoro wykonujemy toaletę całego ciała, to należy zacząć od twarzy, szyi albo uszu, bo są to okolice położone najwyżej i kojarzą się z zasadą mycia od części czystszych do bardziej zabrudzonych. Taka zasada rzeczywiście ma znaczenie w pielęgnacji, ale nie oznacza, że można pominąć kolejność przyjętą w algorytmie. W przypadku pacjenta niesamodzielnego przebywającego w łóżku pierwszym etapem jest higiena jamy ustnej, czyli mycie zębów lub oczyszczanie jamy ustnej, jeśli pacjent nie ma własnego uzębienia albo nie współpracuje w pełni. Twarz jest myta później, choć w wielu prostych opisach toalety częściowej pojawia się jako początek zabiegu. To właśnie może mieszać się w głowie. Uszy i szyja również należą do początkowych okolic ciała, ale wykonuje się je po uporządkowaniu higieny jamy ustnej i twarzy, zgodnie z logicznym przebiegiem czynności. Rozpoczynanie od szyi byłoby zbyt późnym wejściem w sekwencję, a od uszu zbyt wybiórczym podejściem do pielęgnacji. W dobrej praktyce opiekun przygotowuje sprzęt, zapewnia intymność, ocenia stan pacjenta, zabezpiecza pościel i dopiero potem prowadzi czynności w ustalonej kolejności. Z mojego doświadczenia najczęstszy błąd polega na tym, że ktoś zapamiętuje tylko zasadę od góry do dołu, ale zapomina, że jama ustna jest osobnym, bardzo ważnym elementem toalety porannej i całkowitej.