Przytomnego chorego, po udarze mózgu, u którego występują obecnie znaczne zaburzenia połykania, najbezpieczniej jest poić w pozycji
W tej sytuacji najbezpieczniejsze jest pojenie w pozycji półwysokiej przez zgłębnik żołądkowy, ponieważ chory po udarze mózgu ze znaczną dysfagią ma duże ryzyko zachłyśnięcia i aspiracji treści do dróg oddechowych. Zaburzenia połykania po udarze mogą obejmować osłabienie mięśni języka, gardła i krtani, opóźniony odruch połykania, zaleganie pokarmu w jamie ustnej oraz brak skutecznego kaszlu. Pacjent może wyglądać na przytomnego i współpracującego, a mimo to nie być w stanie bezpiecznie przełknąć nawet małej ilości wody. Pozycja półwysoka, czyli zwykle około 30-45°, zmniejsza ryzyko cofania się treści pokarmowej i aspiracji, a zgłębnik pozwala ominąć jamę ustną i gardło. W praktyce przed podaniem płynu przez zgłębnik trzeba sprawdzić zalecenie lekarskie, drożność zgłębnika, ułożenie pacjenta i obserwować objawy nietolerancji, np. kaszel, duszność, nudności, zaleganie treści. Moim zdaniem to jedno z tych pytań, które dobrze pokazuje, że w opiece ważniejsze od samego „napojenia” jest bezpieczeństwo chorego i profilaktyka zachłystowego zapalenia płuc.
Przy znaczących zaburzeniach połykania po udarze mózgu nie należy zakładać, że wystarczy dobra pozycja i spokojne tempo podawania płynów doustnie. To częsty błąd myślowy: pacjent jest przytomny, więc wydaje się, że może pić z łyżki, strzykawki albo specjalnego kubka. W dysfagii poudarowej problem nie leży tylko w braku siły czy wygody, ale w zaburzonej koordynacji aktu połykania i ochrony dróg oddechowych. Płyn, zwłaszcza rzadki jak woda czy herbata, bardzo łatwo przedostaje się do krtani i tchawicy. Może wystąpić kaszel, świszczący oddech, łzawienie, zmiana głosu na mokry, ale bywa też aspiracja cicha, bez wyraźnego kaszlu. To jest podstępne i groźne. Pozycja boczna ze strzykawką nie jest bezpiecznym sposobem pojenia takiego chorego, bo strzykawka może wprowadzić płyn zbyt szybko i pod ciśnieniem, a pacjent nie zdąży go kontrolowanie połknąć. Podawanie łyżką w pozycji półwysokiej sprawdza się czasem przy niewielkich zaburzeniach połykania i po ocenie logopedycznej lub pielęgniarskiej, ale nie przy znacznej dysfagii. Kubek pojniczek w pozycji siedzącej też nie rozwiązuje problemu, bo nadal płyn trafia do jamy ustnej i gardła, czyli dokładnie tam, gdzie mechanizm połykania zawodzi. Dobra praktyka jest taka, aby u pacjentów po udarze ocenić połykanie przed karmieniem doustnym, stosować konsystencje zalecone przez specjalistę, a przy dużym ryzyku aspiracji korzystać ze zgłębnika żołądkowego zgodnie ze zleceniem. Z mojego doświadczenia najwięcej pomyłek wynika z chęci „żeby pacjent pił normalnie”, ale tu normalność musi ustąpić bezpieczeństwu.