W trakcie występowania u pacjentki wymiotów opiekun medyczny powinien
W tej sytuacji najważniejsze jest szybkie zapewnienie pacjentce bezpieczeństwa, wygody i możliwości higienicznego oddania treści żołądkowej. Podanie miski nerkowatej oraz wody do wypłukania jamy ustnej jest zgodne z dobrą praktyką opiekuńczą. Miska nerkowata ogranicza ryzyko zabrudzenia pościeli i odzieży, ale przede wszystkim pozwala pacjentce wymiotować w sposób kontrolowany, bez dodatkowego stresu. Woda do płukania jamy ustnej usuwa kwaśną treść żołądkową, zmniejsza nieprzyjemny smak, chroni błonę śluzową i zęby przed drażniącym działaniem kwasu solnego. Moim zdaniem to jedna z tych czynności, które wydają się proste, a bardzo wpływają na komfort chorego. Opiekun powinien też zadbać o pozycję pacjentki, najlepiej siedzącą lub półsiedzącą, a u osoby leżącej ułożyć głowę na bok, żeby zmniejszyć ryzyko zachłyśnięcia. Warto obserwować ilość, zapach i wygląd wymiocin, np. obecność krwi, fusowatej treści albo żółci, i zgłosić to pielęgniarce lub lekarzowi. Po epizodzie trzeba uporządkować otoczenie, zastosować rękawiczki, umyć lub zdezynfekować użyty sprzęt zgodnie z procedurą oraz zapewnić pacjentce spokój. To jest praktyczna, bezpieczna i mieszcząca się w kompetencjach opiekuna medycznego reakcja.
Podczas wymiotów łatwo pomylić czynność pielęgnacyjną z leczeniem, a to są jednak dwie różne sprawy. Płukanie jamy ustnej wodą z solą kuchenną nie jest standardowym postępowaniem po wymiotach. Sól może dodatkowo podrażniać śluzówkę, która i tak jest narażona na działanie kwaśnej treści żołądkowej. U części pacjentów, zwłaszcza osłabionych, starszych albo odwodnionych, taki roztwór będzie po prostu nieprzyjemny i może nasilić odruch wymiotny. Najbezpieczniejsza jest zwykła woda, ewentualnie środki zalecone w konkretnej procedurze oddziałowej. Podanie leków w trakcie wymiotów także nie jest dobrym pomysłem bez jasnej decyzji osoby uprawnionej i oceny sytuacji klinicznej. Lek może zostać natychmiast zwrócony, nie zadziałać, a przy zaburzonej kontroli połykania zwiększa się ryzyko zakrztuszenia lub aspiracji do dróg oddechowych. Opiekun medyczny nie powinien samodzielnie rozszerzać postępowania farmakologicznego, nawet jeśli lek był kiedyś zalecony. Trzeba zgłosić objaw personelowi pielęgniarskiemu lub lekarskiemu. Również nystatyna nie służy do rutynowego płukania jamy ustnej po wymiotach. To lek przeciwgrzybiczy stosowany np. przy kandydozie jamy ustnej, a nie środek higieniczny na każdy epizod nudności. Typowy błąd myślowy polega tu na założeniu, że skoro coś jest lecznicze albo dezynfekujące, to będzie lepsze od zwykłej wody. W praktyce opiekuńczej często najlepsze jest działanie proste: zabezpieczyć pacjentkę miską nerkowatą, ułożyć bezpiecznie, dać wodę do przepłukania ust, obserwować stan i zgłosić niepokojące objawy. Z mojego doświadczenia właśnie takie spokojne, proceduralne podejście najrzadziej prowadzi do komplikacji.