W jakiej pozycji należy ułożyć pacjentkę, u której występują wymioty, aby była dla niej bezpieczna?
Najbezpieczniejsze ułożenie pacjentki z wymiotami to pozycja wysoka, czyli z uniesionym tułowiem, oraz z głową odwróconą na bok. Chodzi głównie o ochronę dróg oddechowych. W czasie wymiotów treść pokarmowa może łatwo dostać się do gardła, krtani i dalej do oskrzeli, co grozi zachłyśnięciem, aspiracją treści żołądkowej, a później nawet zachłystowym zapaleniem płuc. Odwrócenie głowy na bok ułatwia swobodne wypływanie wymiocin na zewnątrz, a pozycja wysoka zmniejsza cofanie się treści żołądkowej. W praktyce warto podać miskę nerkowatą, zabezpieczyć pościel podkładem, obserwować kolor skóry, oddech, poziom przytomności i zgłosić nasilone lub powtarzające się wymioty personelowi pielęgniarskiemu. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które naprawdę robią dużą różnicę w bezpieczeństwie pacjenta. Dobra praktyka opiekuńcza mówi: najpierw drożność dróg oddechowych i zapobieganie aspiracji, dopiero potem porządkowanie łóżka czy komfort estetyczny.
Przy wymiotach najważniejsze jest nie tylko to, żeby pacjentce było wygodnie, ale przede wszystkim żeby nie doszło do zachłyśnięcia. Ułożenie z obniżonym wezgłowiem może wydawać się stabilne albo „odpoczynkowe”, ale w tej sytuacji zwiększa ryzyko cofania się treści żołądkowej w kierunku gardła i dróg oddechowych. Sama poduszka albo jasiek pod głową nie rozwiązuje problemu, bo głowa może być zgięta, szyja uciśnięta, a odpływ wymiocin nadal utrudniony. To taki częsty błąd myślowy: skupiamy się na podparciu głowy, a zapominamy o kierunku odpływu treści i o drożności dróg oddechowych. Pozycja Trendelenburga, czyli z głową niżej niż tułów i kończynami dolnymi wyżej, również nie jest właściwa przy wymiotach. Może być stosowana w wybranych sytuacjach medycznych, ale przy nudnościach i wymiotach działa wręcz niekorzystnie, bo ułatwia przemieszczanie się treści żołądkowej w stronę jamy ustnej i krtani. Nawet jeśli głowa jest odwrócona na bok, obniżenie głowy nadal zwiększa zagrożenie aspiracją. Z mojego doświadczenia takie pytania sprawdzają bardzo praktyczne myślenie: nie chodzi o „ładne” ułożenie pacjenta, tylko o szybkie ograniczenie ryzyka niedrożności dróg oddechowych. Dlatego właściwym standardem jest uniesienie tułowia, odwrócenie głowy na bok, obserwacja oddechu i przygotowanie pomocy do odprowadzenia wymiocin.