W celu zapobiegania odleżynom u osoby leżącej w łóżku należy między innymi stosować
Odpowiedź z materacem zmiennociśnieniowym i unoszeniem wezgłowia łóżka do 30° jest najlepsza, bo dotyka dwóch bardzo ważnych mechanizmów powstawania odleżyn: stałego ucisku oraz sił ścinających. Materac zmiennociśnieniowy okresowo zmienia punkty podparcia ciała, dzięki czemu tkanki nie są cały czas uciskane w tym samym miejscu, np. na kości krzyżowej, piętach, łopatkach czy krętarzach. Nie zwalnia to jednak z regularnej zmiany pozycji, obserwacji skóry i dbania o suchość bielizny, ale mocno wspiera profilaktykę. Unoszenie wezgłowia tylko do 30° ogranicza zsuwanie się chorego w dół łóżka, a właśnie takie zsuwanie powoduje tarcie i ścinanie skóry oraz głębszych tkanek. W praktyce warto układać chorego stabilnie, używać poduszek lub klinów, odciążać pięty i sprawdzać skórę przy każdej toalecie. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się drobiazgiem, a realnie robią dużą różnicę w opiece długoterminowej.
W profilaktyce odleżyn łatwo pomylić działania poprawiające wygodę pacjenta z działaniami rzeczywiście zmniejszającymi ryzyko uszkodzenia tkanek. Same udogodnienia, takie jak poduszki, wałki czy podpórki, mogą być bardzo przydatne, ale muszą być stosowane prawidłowo i nie zastępują materaca przeciwodleżynowego, zmiany pozycji oraz kontroli skóry. Szczególnie problematyczne jest unoszenie wezgłowia powyżej 30°, bo wtedy pacjent częściej zsuwa się w dół łóżka. Powstają siły ścinające, czyli skóra jakby zostaje w miejscu, a głębsze tkanki przesuwają się razem z ciałem. To mocno zwiększa ryzyko odleżyn, zwłaszcza w okolicy krzyżowej. Dieta niskobiałkowa również nie pasuje do profilaktyki, ponieważ białko jest potrzebne do regeneracji skóry, utrzymania masy mięśniowej i gojenia mikrouszkodzeń. U osób zagrożonych odleżynami zwykle dba się o odpowiednią podaż białka, energii, płynów, witamin i składników mineralnych, oczywiście z uwzględnieniem chorób współistniejących. Dieta wysokokaloryczna może być elementem wsparcia, ale sama informacja o kaloriach to za mało, bo liczy się też jakość żywienia, zwłaszcza białko. Poza tym materac bez prawidłowego ułożenia i ograniczenia pochylenia tułowia nie rozwiązuje całego problemu. Z mojego doświadczenia wynika, że najczęstszy błąd to myślenie: kupimy dobry materac i sprawa załatwiona. A profilaktyka odleżyn to cały zestaw działań: zmiana pozycji, odciążanie punktów kostnych, higiena, suchość skóry, obserwacja zaczerwienień i właściwe żywienie.