Przeciwwskazaniem do samodzielnego wyjścia z oddziału do sklepu znajdującego się na terenie szpitala, pacjenta poruszającego się z wykorzystaniem chodzika, jest przede wszystkim występowanie u niego
Najważniejszym przeciwwskazaniem jest występowanie zaburzeń orientacji przestrzennej, bo samodzielne wyjście poza oddział wymaga nie tylko chodzenia, ale też bezpiecznego odnalezienia drogi, rozpoznania miejsca, powrotu na oddział i prawidłowej reakcji na sytuacje nieprzewidziane. Pacjent z chodzikiem może poruszać się wolniej i potrzebować więcej miejsca, ale jeśli jest przytomny, zorientowany i zna trasę, często da się to zorganizować bezpiecznie po wcześniejszej ocenie. Natomiast osoba z zaburzoną orientacją przestrzenną może pomylić korytarze, wejść do windy na złym piętrze, wyjść poza teren oddziału, spanikować albo nie umieć poprosić o pomoc. To realnie zwiększa ryzyko zagubienia, upadku i opóźnienia opieki. W dobrej praktyce personel powinien ocenić nie tylko sprawność kończyn, ale też stan poznawczy, orientację co do miejsca i sytuacji, ryzyko upadku oraz możliwość komunikacji. Moim zdaniem to jest właśnie taki przykład, gdzie sam chodzik trochę myli trop, bo sprzęt pomocniczy nie zastąpi orientacji i logicznego planowania trasy. W praktyce bezpieczniej byłoby zapewnić pacjentowi asekurację, opiekuna albo zaproponować zakup przez personel/rodzinę, zgodnie z procedurami oddziału.
W tym pytaniu łatwo skupić się tylko na problemach ruchowych, bo pacjent porusza się z chodzikiem i od razu myślimy o nogach, równowadze oraz ryzyku upadku. To jest zrozumiałe, ale nie do końca trafia w sedno. Afazja ruchowa oznacza przede wszystkim trudność w wypowiadaniu słów, a nie automatycznie brak rozumienia poleceń czy brak orientacji w przestrzeni. Taki pacjent może mieć problem, żeby płynnie powiedzieć czego potrzebuje, więc warto dać mu kartkę, telefon, piktogramy albo ustalić prosty sposób kontaktu, ale sama afazja ruchowa nie musi zabraniać samodzielnego przejścia do sklepu, jeśli orientuje się gdzie jest i porusza się bezpiecznie. Niedowład kończyny dolnej również nie jest z automatu przeciwwskazaniem, zwłaszcza jeśli pacjent ma dobrany chodzik, został poinstruowany przez fizjoterapeutę i potrafi stabilnie pokonywać dystans. Zaburzenia czucia zwiększają ryzyko potknięcia, otarć czy złego ustawienia stopy, więc wymagają ostrożności, odpowiedniego obuwia i oceny ryzyka upadku, ale nadal nie są tak jednoznaczne jak dezorientacja przestrzenna. Typowy błąd myślowy polega na utożsamieniu samodzielności wyłącznie ze sprawnością fizyczną. W opiece medycznej samodzielne opuszczenie oddziału wymaga też funkcji poznawczych: pacjent musi znać cel, zapamiętać drogę, ocenić zagrożenia, wrócić na oddział i w razie problemu poprosić o pomoc. Przy zaburzeniach orientacji przestrzennej te warunki nie są spełnione, dlatego najbezpieczniej jest zapewnić asystę albo nie pozwalać na samodzielne wyjście.