Opiekun zaplanował zmianę pieluchomajtek 87-letniemu pacjentowi. Po zdjęciu spodni od piżamy pacjent zaczął krzyczeć, kurczowo chwycił się drabinek. Co w tej sytuacji powinien zrobić opiekun?
W tej sytuacji najważniejsze jest zatrzymanie się, uspokojenie pacjenta i dopiero po wyciszeniu emocji kontynuowanie zmiany pieluchomajtek. Krzyk, kurczowe trzymanie się drabinek i opór ciała to jasny sygnał, że pacjent czuje lęk, wstyd, ból albo nie rozumie, co się dzieje. U osoby 87-letniej może to wynikać też z otępienia, dezorientacji, wcześniejszych złych doświadczeń lub zwykłego naruszenia intymności. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, że czynności higieniczne i związane z wydalaniem wykonuje się z poszanowaniem godności, prawa do informacji i poczucia bezpieczeństwa pacjenta. Opiekun powinien spokojnym głosem powiedzieć, co chce zrobić, np. proszę pana, zmienimy teraz pieluchomajtki, będzie panu sucho i wygodniej, nic na siłę. Warto zasłonić parawan, przykryć pacjenta prześcieradłem, ograniczyć odsłanianie ciała i dać chwilę na oddech. Moim zdaniem w takich sytuacjach cierpliwość działa lepiej niż pośpiech, choć w praktyce czasem jest trudno. Po uspokojeniu można powoli wrócić do czynności, obserwując mimikę, napięcie mięśni, ból i poziom współpracy.
Największym błędem w tej sytuacji byłoby potraktowanie oporu pacjenta jako zwykłej przeszkody technicznej. Odciąganie rąk od drabinek i kontynuowanie czynności na siłę narusza godność, autonomię i bezpieczeństwo chorego. Taki sposób działania może spowodować uraz skóry, ból stawów, nasilenie lęku, a nawet agresję obronną. W opiece medycznej nie chodzi tylko o wykonanie zadania, ale o wykonanie go w sposób bezpieczny, zgodny z prawami pacjenta i zasadami komunikacji terapeutycznej. Zastosowanie środków przymusu bezpośredniego również nie jest decyzją opiekuna przy zwykłej zmianie pieluchomajtek. Przymus bezpośredni ma bardzo ścisłe podstawy prawne, dotyczy sytuacji realnego zagrożenia życia lub zdrowia i wymaga określonych procedur oraz decyzji uprawnionego personelu. Nie używa się go po to, żeby szybciej wykonać czynność higieniczną. Z drugiej strony całkowita rezygnacja z zaplanowanej zmiany też nie jest dobrym rozwiązaniem, bo mokre lub zabrudzone pieluchomajtki zwiększają ryzyko odparzeń, zakażeń skóry, dyskomfortu i odleżyn. Typowy błąd myślowy polega tu na wyborze między siłą a wycofaniem się, a w praktyce jest trzecia droga: przerwać na chwilę, uspokoić, wyjaśnić, zadbać o intymność i wrócić do czynności, gdy pacjent poczuje się bezpieczniej. Z mojego doświadczenia takie spokojne podejście często skraca całą procedurę, bo pacjent przestaje się bronić.