Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Opiekun medyczny
  3. MED.14
  4. Pytanie

Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej

Zawód: Opiekun medyczny

Kategorie: Choroby i niepełnosprawność Psychologia i komunikacja

W jaki sposób należy rozmawiać z podopiecznym z upośledzeniem słuchu, który używa tylko jednego aparatu słuchowego?

Osoba używająca tylko jednego aparatu słuchowego najlepiej odbiera mowę od strony, po której aparat jest założony. Dlatego należy stanąć właśnie po tej stronie i mówić normalną siłą głosu, spokojnie, wyraźnie, bez krzyczenia. Aparat słuchowy wzmacnia dźwięki, ale nie działa jak zdrowe ucho, więc zbyt głośna mowa może być dla podopiecznego nieprzyjemna, zniekształcona albo wręcz bolesna. Moim zdaniem to jest jedna z tych zasad, które w praktyce robią dużą różnicę, bo poprawiają kontakt i zmniejszają frustrację chorego.

Dobra praktyka opiekuńcza polega też na tym, żeby najpierw upewnić się, z której strony znajduje się aparat, nawiązać kontakt wzrokowy i nie mówić do podopiecznego zza pleców. Warto zadbać o spokojne otoczenie, wyłączyć telewizor, zamknąć drzwi, ograniczyć hałas z korytarza. Mówimy krótkimi, jasnymi zdaniami, z naturalną artykulacją. Nie trzeba przesadnie ruszać ustami, bo to wygląda sztucznie i utrudnia rozumienie. Jeżeli informacja jest ważna, na przykład dotyczy leków, posiłku albo czynności higienicznych, dobrze jest poprosić podopiecznego o powtórzenie sensu komunikatu własnymi słowami. To nie jest egzaminowanie, tylko kontrola zrozumienia i element bezpieczeństwa opieki.
W kontakcie z osobą niedosłyszącą łatwo wpaść w schemat, że trzeba po prostu mówić bardzo głośno. To niestety częsty błąd. Aparat słuchowy wzmacnia dźwięki, więc krzyk może powodować przesterowanie, szumy, nieprzyjemne odczucia i gorsze rozumienie mowy. Wyraźna artykulacja jest potrzebna, ale powinna być naturalna, bez przesadnego sylabizowania i bez teatralnego poruszania ustami. Podopieczny ma usłyszeć komunikat, a nie domyślać się go z chaotycznych sygnałów.

Nie można też zakładać, że zawsze trzeba stanąć po lewej albo po prawej stronie. Strona ma znaczenie tylko wtedy, gdy wiemy, gdzie znajduje się aparat słuchowy. Jeśli aparat jest w lewym uchu, ustawiamy się bardziej z lewej, jeśli w prawym, z prawej. Wybór przypadkowej strony, nawet przy wolnej mowie, może sprawić, że dźwięk będzie docierał głównie do ucha słabszego, czyli praktycznie tracimy sens ułatwienia.

Ustawienie się z przodu i dobre oświetlenie to ogólnie bardzo pomocna zasada komunikacji, zwłaszcza gdy osoba wspiera się czytaniem z ruchu warg i obserwacją mimiki. Jednak przy jednym aparacie słuchowym samo stanie naprzeciwko nie rozwiązuje najważniejszego problemu, czyli kierunku odbioru dźwięku. Najlepiej połączyć zasady: stanąć po stronie aparatu, mówić normalnym głosem, utrzymywać kontakt wzrokowy i ograniczyć hałas. Z mojego doświadczenia takie proste rzeczy są skuteczniejsze niż mówienie głośniej i głośniej, bo komunikacja staje się bardziej komfortowa dla obu stron.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.