W kontakcie z osobą kompensującą niedosłuch aparatem słuchowym, przekazując komunikat werbalny, należy mówić
W kontakcie z osobą z niedosłuchem, nawet jeśli używa aparatu słuchowego, najważniejsze jest mówienie wyraźnie i ustawienie się od strony ucha lepiej słyszącego. Aparat słuchowy nie przywraca słuchu do stanu idealnego, tylko wzmacnia dźwięki i pomaga je lepiej odbierać. Czasem wzmacnia też hałas z otoczenia, więc krzyk może bardziej przeszkadzać niż pomagać. Dobra praktyka opiekuńcza mówi, żeby mówić spokojnie, w naturalnym tempie, z dobrą artykulacją, bez zasłaniania ust. Najlepiej stanąć tak, aby pacjent widział twarz opiekuna i jednocześnie odbierał głos od strony sprawniejszego ucha. Moim zdaniem to jedna z takich prostych zasad, które w pracy robią dużą różnicę. Przykład praktyczny: przed wykonaniem toalety, karmieniem albo zmianą pozycji najpierw podejdź od właściwej strony, nawiąż kontakt wzrokowy, powiedz krótko co będziesz robić i upewnij się, że pacjent zrozumiał. Warto też ograniczyć hałas, np. ściszyć telewizor czy zamknąć drzwi. To zwiększa bezpieczeństwo, zmniejsza lęk pacjenta i poprawia współpracę.
W komunikacji z osobą niedosłyszącą łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że wystarczy mówić głośniej. W praktyce nie zawsze tak to działa. Głośne mówienie, zwłaszcza stojąc za pacjentem, jest złym rozwiązaniem, bo chory nie widzi twarzy, nie może wspierać się czytaniem z ruchu warg i może się przestraszyć. Aparat słuchowy wzmacnia dźwięk, ale nie wybiera za człowieka idealnie najważniejszych informacji. Krzyk może powodować zniekształcenie mowy, dyskomfort, a czasem nawet ból lub rozdrażnienie. Z kolei mówienie przyciszonym głosem, nawet jeśli stoimy na wprost, też nie jest właściwe, bo komunikat może być zbyt słabo słyszalny. Sam kontakt wzrokowy jest bardzo ważny, ale nie zastępuje odpowiedniej głośności i wyraźnej artykulacji. Błędem jest również ustawianie się po stronie ucha słabiej słyszącego. Intencja bywa dobra, bo ktoś myśli, że trzeba „ćwiczyć” słabsze ucho albo kierować tam dźwięk, ale w opiece chodzi przede wszystkim o skuteczne i bezpieczne przekazanie informacji. Dlatego lepiej wykorzystać stronę, którą pacjent odbiera najlepiej. Standardem dobrej komunikacji jest spokojny ton, wyraźna mowa, krótkie komunikaty, ograniczenie hałasu i upewnienie się, że pacjent zrozumiał. W codziennej pracy to zapobiega nieporozumieniom, np. przy podawaniu leków, przemieszczaniu pacjenta czy wyjaśnianiu czynności pielęgnacyjnych.