Który sprzęt ortopedyczny powinien być wskazany dla podopiecznego z chorobą Parkinsona w celu ułatwienia mu samodzielnego chodzenia?
W chorobie Parkinsona często występuje spowolnienie ruchowe, sztywność mięśni, drżenie, zaburzenia równowagi oraz tzw. zamrożenie chodu, czyli chwilowa trudność w rozpoczęciu lub kontynuowaniu kroku. Dlatego sprzęt powinien przede wszystkim zwiększać bezpieczeństwo, ale jednocześnie nie odbierać podopiecznemu samodzielności. Balkonik lub kule łokciowe są dobrym wyborem, bo dają dodatkowe punkty podparcia, poprawiają stabilizację tułowia i zmniejszają ryzyko upadku podczas chodzenia. Moim zdaniem to jest właśnie najważniejsze: nie sadzać od razu człowieka na wózek, jeśli może jeszcze chodzić, tylko wspierać jego sprawność.
W praktyce balkonik sprawdzi się u osoby bardziej chwiejnej, z krótszym krokiem i większym lękiem przed upadkiem. Kule łokciowe mogą być wskazane, gdy podopieczny ma jeszcze dobrą koordynację i potrzebuje raczej lekkiego wsparcia niż pełnego podparcia. Zawsze trzeba dobrać wysokość sprzętu, sprawdzić stan gumowych nasadek, nauczyć prawidłowego schematu chodu i obserwować, czy pacjent nie pochyla się nadmiernie do przodu. Dobra praktyka opiekuńcza mówi też, żeby decyzję o rodzaju pomocy konsultować z fizjoterapeutą lub lekarzem, bo źle dobrany sprzęt może pogorszyć postawę i zwiększyć ryzyko upadku.
W praktyce balkonik sprawdzi się u osoby bardziej chwiejnej, z krótszym krokiem i większym lękiem przed upadkiem. Kule łokciowe mogą być wskazane, gdy podopieczny ma jeszcze dobrą koordynację i potrzebuje raczej lekkiego wsparcia niż pełnego podparcia. Zawsze trzeba dobrać wysokość sprzętu, sprawdzić stan gumowych nasadek, nauczyć prawidłowego schematu chodu i obserwować, czy pacjent nie pochyla się nadmiernie do przodu. Dobra praktyka opiekuńcza mówi też, żeby decyzję o rodzaju pomocy konsultować z fizjoterapeutą lub lekarzem, bo źle dobrany sprzęt może pogorszyć postawę i zwiększyć ryzyko upadku.
W przypadku podopiecznego z chorobą Parkinsona nie chodzi tylko o to, żeby dać jakikolwiek sprzęt do przemieszczania się. Trzeba dobrać takie zaopatrzenie ortopedyczne, które wspiera chód, a nie niepotrzebnie ogranicza aktywność. Częsty błąd myślowy polega na tym, że skoro pacjent ma zaburzenia ruchowe i ryzyko upadku, to najbezpieczniejszy będzie wózek inwalidzki. Wózek, zarówno elektryczny, jak i napędzany ręcznie, bywa potrzebny w zaawansowanych etapach choroby albo przy dużej niesamodzielności, ale jako podstawowa pomoc do samodzielnego chodzenia nie jest najlepszym rozwiązaniem. Może prowadzić do szybszego osłabienia mięśni, spadku wydolności, ograniczenia aktywności i większej zależności od opiekuna. A w opiece długoterminowej zależy nam raczej na podtrzymywaniu funkcji, ile się da.
Niski balkonik z czteropunktowym podparciem też nie jest odpowiedzią optymalną w tym pytaniu, bo sprzęt musi być indywidualnie dopasowany do wzrostu, siły kończyn górnych, stabilności postawy i sposobu chodu. Zbyt niski balkonik wymusza pochylenie tułowia, przeciąża barki i nadgarstki, może nasilać festynację, czyli przyspieszanie drobnych kroków do przodu. U chorego na Parkinsona ważne jest utrzymanie możliwie wyprostowanej sylwetki, rytmu kroków i kontroli równowagi. Dlatego bardziej właściwe jest ogólne wskazanie: balkonik lub kule łokciowe, dobrane po ocenie funkcjonalnej. Z mojego doświadczenia najrozsądniej jest patrzeć nie tylko na nazwę sprzętu, ale na to, czy pacjent realnie potrafi z niego korzystać bezpiecznie w pokoju, na korytarzu i przy zmianie kierunku.
Niski balkonik z czteropunktowym podparciem też nie jest odpowiedzią optymalną w tym pytaniu, bo sprzęt musi być indywidualnie dopasowany do wzrostu, siły kończyn górnych, stabilności postawy i sposobu chodu. Zbyt niski balkonik wymusza pochylenie tułowia, przeciąża barki i nadgarstki, może nasilać festynację, czyli przyspieszanie drobnych kroków do przodu. U chorego na Parkinsona ważne jest utrzymanie możliwie wyprostowanej sylwetki, rytmu kroków i kontroli równowagi. Dlatego bardziej właściwe jest ogólne wskazanie: balkonik lub kule łokciowe, dobrane po ocenie funkcjonalnej. Z mojego doświadczenia najrozsądniej jest patrzeć nie tylko na nazwę sprzętu, ale na to, czy pacjent realnie potrafi z niego korzystać bezpiecznie w pokoju, na korytarzu i przy zmianie kierunku.