Który z wymienionych środków należy zastosować do pielęgnacji stóp w przypadku nadmiernej ich potliwości?
W przypadku nadmiernej potliwości stóp najlepszym wyborem z podanych środków jest dezodorant, a właściwie preparat przeciwpotny, zawierający sole glinu. Sole glinu działają miejscowo na ujścia gruczołów potowych, tworząc czasowe czopy żelowo-białkowe, przez co zmniejszają wydzielanie potu. To jest działanie przyczynowe w pielęgnacji nadpotliwości, a nie tylko maskowanie zapachu. W praktyce taki preparat najlepiej nakładać na czystą, dokładnie osuszoną skórę stóp, często wieczorem, bo wtedy gruczoły potowe są mniej aktywne. Trzeba unikać stosowania na uszkodzoną, podrażnioną skórę, między świeże otarcia czy pęknięcia. Moim zdaniem warto też pamiętać, że sam preparat to nie wszystko: ważna jest codzienna toaleta stóp, dokładne osuszanie przestrzeni międzypalcowych, zmiana skarpet, przewiewne obuwie i kontrola skóry pod kątem maceracji, grzybicy czy nieprzyjemnego zapachu. Takie postępowanie jest zgodne z dobrą praktyką higieniczną w opiece nad pacjentem.
Przy nadmiernej potliwości stóp łatwo pomylić środki, które łagodzą podrażnienie albo ograniczają rozwój drobnoustrojów, z preparatami rzeczywiście zmniejszającymi wydzielanie potu. Napar z kwiatu rumianku może działać łagodząco i delikatnie przeciwzapalnie, bywa używany pomocniczo przy podrażnieniach skóry, ale nie hamuje pracy gruczołów potowych. Może dać uczucie świeżości, ale problem potliwości zostaje. Chlorheksydyna jest środkiem antyseptycznym, stosowanym do ograniczania liczby bakterii na skórze lub do dezynfekcji w określonych sytuacjach. Może zmniejszyć przykry zapach wynikający z rozkładu potu przez bakterie, jednak nie ogranicza samego pocenia. Jej nadużywanie może też wysuszać i drażnić skórę, więc nie jest to zwykły kosmetyk do codziennej pielęgnacji stóp. Aphtin kojarzy się głównie z preparatem stosowanym w obrębie jamy ustnej, np. przy zmianach typu pleśniawki, więc zastosowanie go na potliwe stopy byłoby nietrafione i poza typowym przeznaczeniem. Typowy błąd polega tu na tym, że myśli się: skoro stopy brzydko pachną, to trzeba dezynfekować. A w nadpotliwości podstawą jest ograniczenie wydzielania potu, dbanie o suchość skóry i profilaktyka maceracji oraz zakażeń grzybiczych.