Na oddziale gastrologii przebywa 75-letnia kobieta. Po przebyciu badania kolonoskopii z niepomyślną diagnozą, zachowanie pacjentki zmieniło się. Stała się smutna, małomówna, apatyczna. Jak należy określić stan emocjonalny, który pojawił się u pacjentki?
Określenie stanu pacjentki jako przygnębienie jest trafne, bo opis wskazuje na obniżenie nastroju po trudnej informacji zdrowotnej. Smutek, małomówność, apatia i wycofanie są typowymi objawami reakcji emocjonalnej na niepomyślną diagnozę, szczególnie u osoby starszej hospitalizowanej na oddziale gastrologii. W praktyce opiekuńczej ważne jest, żeby nie traktować takiego zachowania jako zwykłego kaprysu albo braku współpracy. To może być naturalna reakcja psychiczna na lęk o zdrowie, utratę poczucia bezpieczeństwa i niepewność co do dalszego leczenia. Moim zdaniem tu najważniejsza jest spokojna obserwacja i życzliwa obecność. Opiekun medyczny powinien mówić prostym językiem, nie naciskać na rozmowę, ale dać pacjentce sygnał, że może powiedzieć, czego potrzebuje. Dobre praktyki obejmują obserwację nastroju, apetytu, snu, kontaktu z otoczeniem oraz zgłaszanie niepokojących zmian pielęgniarce. Przygnębienie może być przejściowe, ale jeśli się pogłębia, wymaga wsparcia zespołu terapeutycznego, czasem psychologa. W standardzie opieki liczy się empatia, poszanowanie godności pacjenta i uważna komunikacja.
W tej sytuacji łatwo pomylić różne emocje, bo pacjent po złej informacji medycznej może reagować bardzo różnie. Jednak opis zachowania kobiety nie pasuje do oburzenia, ponieważ oburzenie zwykle wiąże się z poczuciem krzywdy, sprzeciwem, podniesionym tonem głosu, pretensjami albo wyraźnym protestem wobec personelu czy sytuacji. Tutaj pacjentka nie jest opisana jako osoba aktywnie okazująca złość, tylko jako smutna, cicha i apatyczna. Niepokój również nie jest najlepszym określeniem, chociaż po niepomyślnej diagnozie może oczywiście wystąpić. Przy niepokoju częściej widzimy napięcie, pobudzenie, zadawanie wielu pytań, trudność w usiedzeniu w miejscu, czasem drżenie rąk, przyspieszony oddech albo skargi typu nie mogę się uspokoić. W podanym przypadku dominuje raczej wycofanie. Irytacja natomiast oznacza rozdrażnienie, łatwe denerwowanie się, zniecierpliwienie i czasem opryskliwość. To inny kierunek reakcji emocjonalnej niż apatia i małomówność. Typowy błąd myślowy polega na tym, że każdą negatywną reakcję po diagnozie wrzuca się do jednego worka: pacjent się źle czuje psychicznie, więc pewnie jest zdenerwowany. W opiece medycznej trzeba obserwować konkretne objawy, a nie zgadywać. Smutek, spadek aktywności i ograniczenie kontaktu z otoczeniem najlepiej opisuje przygnębienie. Z mojego doświadczenia takie rozróżnienie jest bardzo praktyczne, bo od niego zależy sposób komunikacji: przy przygnębieniu bardziej pomaga spokojna obecność i wsparcie, a nie dyskusja czy pouczanie.