Pacjenta przebywającego drugą dobę na oddziale neurologicznym z powodu udaru mózgu, z niedowładem połowiczym lewostronnym, należy układać w łóżku
Ułożenie pacjenta po udarze z niedowładem połowiczym powinno zmieniać się regularnie i obejmować pozycje na obu bokach, prawym i lewym, z głową uniesioną poniżej 30 stopni, o ile lekarz lub fizjoterapeuta nie zaleci inaczej. Chodzi tu nie tylko o wygodę, ale o bardzo konkretne cele pielęgnacyjne: profilaktykę odleżyn, zmniejszenie obrzęków kończyn, zapobieganie przykurczom, ochronę stawu barkowego po stronie niedowładu oraz poprawę wentylacji płuc. U pacjenta z lewostronnym niedowładem nie wolno traktować lewej strony jak czegoś, czego się nie rusza. Trzeba ją układać bezpiecznie, podpierać poduszkami, pilnować ustawienia barku, łokcia, nadgarstka i palców. Moim zdaniem to jedno z ważniejszych zadań opiekuna, bo złe ułożenie przez wiele godzin potrafi narobić sporo szkody. W praktyce zmienia się pozycję zwykle co około 2 godziny, obserwuje skórę, kolor kończyn, napięcie mięśniowe i komfort chorego. Głowa poniżej 30 stopni pomaga utrzymać korzystniejsze warunki krążenia mózgowego we wczesnym okresie po udarze, ale trzeba też brać pod uwagę ryzyko zachłyśnięcia, stan świadomości i zalecenia zespołu terapeutycznego. Dobra praktyka to delikatne przekładanie pacjenta, bez ciągnięcia za niedowładną rękę, z użyciem poduszek, wałków i materaca przeciwodleżynowego, jeśli jest wskazany.
W opiece nad pacjentem po udarze częstym błędem jest myślenie, że wystarczy wybrać jedną wygodną pozycję i zostawić chorego tak na dłużej. Tak się nie robi, bo po udarze dochodzi do zaburzeń napięcia mięśniowego, czucia, kontroli postawy i często także świadomości własnej chorej strony ciała. Leżenie stale na plecach, zwłaszcza z głową uniesioną powyżej 30 stopni bez konkretnego wskazania, może sprzyjać gorszemu odciążeniu okolic narażonych na odleżyny, np. kości krzyżowej, pięt czy łopatek. Wyższe uniesienie głowy bywa potrzebne przy duszności, ryzyku aspiracji albo karmieniu, ale nie jest automatyczną zasadą dla każdego pacjenta w drugiej dobie po udarze. Trzeba patrzeć na zalecenia lekarskie i stan chorego, a nie działać z przyzwyczajenia.
Nieprawidłowe jest także układanie chorego wyłącznie na jednym boku. Strona niedowładna nie powinna być pomijana, ale też nie można stale jej obciążać. Gdy pacjent leży tylko na lewym boku, łatwo o ucisk, ból barku, zaburzenia krążenia i odleżyny. Ułożenie niedowładnej kończyny górnej wzdłuż tułowia też nie jest najlepsze, bo sprzyja przywiedzeniu barku, zgięciowym ustawieniom i późniejszym przykurczom. Z kolei wkładanie niedowładnej ręki pod poduszkę przy leżeniu na stronie zdrowej może prowadzić do nienaturalnego ustawienia barku i ucisku tkanek. Typowy błąd myślowy polega na tym, że opiekun chce chronić chorą rękę, więc chowa ją albo unieruchamia. A tu chodzi o coś odwrotnego: bezpieczne, symetryczne i terapeutyczne ułożenie. Najlepszą praktyką jest zmiana pozycji na oba boki, prawidłowe podparcie kończyn, kontrola skóry oraz współpraca z pielęgniarką i fizjoterapeutą. Trochę cierpliwości przy układaniu naprawdę ma znaczenie.
Nieprawidłowe jest także układanie chorego wyłącznie na jednym boku. Strona niedowładna nie powinna być pomijana, ale też nie można stale jej obciążać. Gdy pacjent leży tylko na lewym boku, łatwo o ucisk, ból barku, zaburzenia krążenia i odleżyny. Ułożenie niedowładnej kończyny górnej wzdłuż tułowia też nie jest najlepsze, bo sprzyja przywiedzeniu barku, zgięciowym ustawieniom i późniejszym przykurczom. Z kolei wkładanie niedowładnej ręki pod poduszkę przy leżeniu na stronie zdrowej może prowadzić do nienaturalnego ustawienia barku i ucisku tkanek. Typowy błąd myślowy polega na tym, że opiekun chce chronić chorą rękę, więc chowa ją albo unieruchamia. A tu chodzi o coś odwrotnego: bezpieczne, symetryczne i terapeutyczne ułożenie. Najlepszą praktyką jest zmiana pozycji na oba boki, prawidłowe podparcie kończyn, kontrola skóry oraz współpraca z pielęgniarką i fizjoterapeutą. Trochę cierpliwości przy układaniu naprawdę ma znaczenie.