W przypadku pojawienia się na skórze pacjenta unieruchomionego w łóżku zaczerwienienia w okolicy krętarza większego opiekun powinien zgodnie z procedurą wykonać zmianę pozycji pacjenta oraz
Zaczerwienienie skóry w okolicy krętarza większego u osoby leżącej to sygnał ostrzegawczy, że tkanki są zbyt długo uciskane i może zaczynać się odleżyna, najczęściej w stopniu I. Krętarz większy jest miejscem szczególnie narażonym, bo kość leży blisko skóry, a przy ułożeniu na boku nacisk jest tam naprawdę duży. Dlatego zgodnie z dobrą praktyką opiekuńczą trzeba odciążyć to miejsce: zmienić pozycję pacjenta, ocenić skórę i zastosować udogodnienia przeciwodleżynowe, w tym materac przeciwodleżynowy. Taki materac zmniejsza stały ucisk, poprawia rozłożenie ciężaru ciała i ogranicza ryzyko niedokrwienia tkanek. Moim zdaniem to jedna z najważniejszych rzeczy w codziennej opiece nad pacjentem unieruchomionym, bo odleżyny dużo łatwiej zapobiegać, niż potem leczyć. W praktyce opiekun powinien też prowadzić regularną zmianę pozycji, zwykle co około 2 godziny lub według zaleceń, kontrolować stan skóry przy toalecie, dbać o suchą i czystą pościel, unikać fałd i okruchów oraz zgłaszać zaczerwienienie pielęgniarce. Ważne jest też, żeby nie masować intensywnie zaczerwienionego miejsca, bo można dodatkowo uszkodzić delikatne naczynia włosowate. Materac przeciwodleżynowy nie zastępuje zmiany pozycji, ale bardzo dobrze ją uzupełnia.
Przy zaczerwienieniu skóry w miejscu narażonym na ucisk najważniejsze jest myślenie w kategoriach odciążenia tkanek, a nie „leczenia” skóry przypadkowymi preparatami. Zaczerwienienie w okolicy krętarza większego oznacza, że krążenie miejscowe jest zaburzone przez ucisk, tarcie albo siły ścinające. Jeżeli taki stan będzie się utrzymywał, może dojść do niedokrwienia, uszkodzenia naskórka i głębszych warstw skóry. Dlatego podstawą jest zmiana pozycji pacjenta oraz zastosowanie rozwiązań przeciwodleżynowych, na przykład materaca przeciwodleżynowego, a nie okładów drażniących czy środków dezynfekcyjnych. Okład pod ceratką ze spirytusem to podejście przestarzałe i ryzykowne. Spirytus wysusza skórę, może ją podrażnić, a ceratka tworzy warunki do przegrzania i maceracji, czyli rozmiękania skóry przez wilgoć. To wcale nie poprawia profilaktyki odleżyn, tylko może pogorszyć sytuację. Zimny okład z Altacetu kojarzy się z postępowaniem przy obrzęku, stłuczeniu czy miejscowym stanie zapalnym, ale tutaj problemem jest ucisk i niedotlenienie tkanek. Chłodzenie nie usuwa przyczyny, a u osoby starszej lub z zaburzeniami czucia może nawet zaszkodzić, bo pacjent nie zawsze zgłosi dyskomfort. Woda utleniona również nie jest właściwym rozwiązaniem przy nieuszkodzonej, zaczerwienionej skórze. Jest środkiem o działaniu drażniącym i nie służy do profilaktycznego przemywania miejsc ucisku. Typowy błąd myślowy polega na tym, że widząc zaczerwienienie, ktoś od razu chce „czymś posmarować” albo „zdezynfekować”. W opiece przeciwodleżynowej najpierw trzeba usunąć nacisk, zadbać o ułożenie, suchą skórę, czystą pościel i regularną obserwację. Z mojego doświadczenia najprostsze działania, robione systematycznie, dają tu najlepszy efekt.