W jaki sposób należy pomóc podopiecznemu z rozpoznanym reumatoidalnym zapaleniem stawów w okresie remisji w zachowaniu pełnego zakresu ruchów w stawach?
W okresie remisji reumatoidalnego zapalenia stawów najważniejsze jest utrzymanie możliwie normalnej aktywności i samodzielności podopiecznego. Dlatego zachęcanie go do wykonywania codziennych czynności, nawet gdy pojawia się niewielki ból lub sztywność, pomaga zachować pełny zakres ruchu w stawach, siłę mięśniową i sprawność funkcjonalną. W praktyce chodzi np. o samodzielne ubieranie się, mycie, czesanie, przygotowanie prostego posiłku, chwytanie kubka czy spokojne chodzenie. Oczywiście nie oznacza to forsowania na siłę przy ostrym bólu, obrzęku czy dużym zaostrzeniu choroby. Moim zdaniem tu najważniejsze jest dobre wyczucie: aktywizować, ale obserwować reakcję organizmu. Dobre praktyki w opiece nad osobą z RZS mówią o ochronie stawów, unikaniu przeciążeń, stosowaniu przerw na odpoczynek, używaniu pomocy ułatwiających chwyt oraz regularnych, łagodnych ćwiczeniach zakresu ruchu. Zbyt duże wyręczanie szybko prowadzi do ograniczenia ruchomości, przykurczów i większej zależności od opiekuna. Dlatego opiekun powinien motywować, asekurować i pomagać tylko tam, gdzie naprawdę jest to potrzebne.
W reumatoidalnym zapaleniu stawów bardzo łatwo pomylić oszczędzanie stawów z całkowitym wyręczaniem albo unieruchomieniem. To jest częsty błąd w opiece. Jeżeli opiekun przejmuje za podopiecznego wszystkie czynności dnia codziennego, to niby pomaga, ale w praktyce może przyspieszać utratę samodzielności. Stawy, które nie są używane, szybciej tracą ruchomość, mięśnie słabną, a codzienne czynności stają się coraz trudniejsze. W okresie remisji celem jest aktywizacja i podtrzymywanie funkcji, a nie bierne leżenie. Sam odpoczynek ma znaczenie podczas wyraźnego zaostrzenia, dużego bólu, obrzęku i stanu zapalnego, ale nie powinien być stałą metodą postępowania. Z drugiej strony intensywne ćwiczenia też nie są dobrym rozwiązaniem, bo mogą przeciążać zmienione chorobowo stawy, nasilać ból i prowokować stan zapalny. Najbezpieczniejsze są ćwiczenia łagodne, regularne, dostosowane do możliwości chorego, najlepiej ustalone z fizjoterapeutą. Typowe myślenie, że ból zawsze oznacza konieczność leżenia albo przeciwnie, że trzeba ćwiczyć bardzo mocno, jest zbyt skrajne. W opiece nad osobą z RZS chodzi o równowagę: zachęcać do aktywności, dbać o zakres ruchu, ale jednocześnie chronić stawy przed przeciążeniem i reagować na objawy zaostrzenia.