Podczas wykonywania toalety całego ciała pacjentce leżącej w łóżku, zgodnie z zasadami, opiekun medyczny powinien
Podczas toalety całego ciała pacjentki leżącej w łóżku wodę do mycia należy zmieniać wtedy, gdy staje się chłodna, zabrudzona albo przestaje zapewniać pacjentce komfort cieplny. To jest zgodne z praktycznymi zasadami pielęgnacji: chory nie powinien marznąć, bo wychłodzenie zwiększa dyskomfort, napięcie mięśniowe i niechęć do współpracy. Moim zdaniem to jeden z tych drobiazgów, które bardzo pokazują profesjonalizm opiekuna. Woda ma być przyjemnie ciepła, zwykle zbliżona do temperatury ciała lub trochę wyższa, ale zawsze trzeba ją sprawdzić, najlepiej na własnym nadgarstku i obserwować reakcję pacjentki. W czasie mycia odsłania się tylko tę część ciała, która jest aktualnie myta, a resztę okrywa ręcznikiem lub kocem. Ważna jest też kolejność: od miejsc czystszych do bardziej zanieczyszczonych, czyli zwykle twarz, kończyny, tułów, plecy, a okolice intymne na końcu, z zachowaniem zasad higieny i intymności. Jeśli woda wystygnie w połowie toalety, nie czekamy do końca zabiegu, tylko wymieniamy ją. To proste, ale naprawdę poprawia bezpieczeństwo i komfort pacjentki.
W toalecie całego ciała osoby leżącej łatwo pomylić dwie sprawy: temperaturę wody i częstotliwość jej wymiany. Woda o temperaturze 33°C jest zbyt chłodna do mycia całego ciała pacjentki w łóżku. Dla osoby niesamodzielnej, która leży odkrywana partiami, nawet krótki kontakt z chłodną wodą może być bardzo nieprzyjemny. Może pojawić się dreszcz, napięcie mięśni, skurcze, a pacjentka zaczyna się bronić przed zabiegiem. Z mojego doświadczenia, pacjenci często nie mówią od razu, że im zimno, tylko robią się spięci i mniej współpracują, więc opiekun musi to zauważyć.
Nie ma też zasady, że wodę zmienia się automatycznie po umyciu każdej części ciała. Byłoby to mało praktyczne, wydłużałoby zabieg i niepotrzebnie męczyło pacjentkę. Wodę wymienia się wtedy, gdy jest chłodna, brudna, mydlana w nadmiarze albo po myciu miejsc szczególnie zanieczyszczonych, np. okolicy krocza, jeśli wymaga tego sytuacja. Oczywiście trzeba zachować kierunek od miejsc czystych do brudniejszych oraz używać osobnych myjek lub ręczników zgodnie z procedurą placówki.
Temperatura 53°C jest natomiast zdecydowanie za wysoka i może spowodować oparzenie, zwłaszcza u osób starszych, z cukrzycą, zaburzeniami czucia, niedowładami czy kruchą skórą. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że skoro woda szybko stygnie, to lepiej przygotować bardzo gorącą. Tak nie wolno robić. Bezpieczniej jest przygotować wodę komfortowo ciepłą i w razie potrzeby ją wymienić, niż ryzykować uszkodzenie skóry pacjentki.
Nie ma też zasady, że wodę zmienia się automatycznie po umyciu każdej części ciała. Byłoby to mało praktyczne, wydłużałoby zabieg i niepotrzebnie męczyło pacjentkę. Wodę wymienia się wtedy, gdy jest chłodna, brudna, mydlana w nadmiarze albo po myciu miejsc szczególnie zanieczyszczonych, np. okolicy krocza, jeśli wymaga tego sytuacja. Oczywiście trzeba zachować kierunek od miejsc czystych do brudniejszych oraz używać osobnych myjek lub ręczników zgodnie z procedurą placówki.
Temperatura 53°C jest natomiast zdecydowanie za wysoka i może spowodować oparzenie, zwłaszcza u osób starszych, z cukrzycą, zaburzeniami czucia, niedowładami czy kruchą skórą. Typowy błąd myślowy polega na założeniu, że skoro woda szybko stygnie, to lepiej przygotować bardzo gorącą. Tak nie wolno robić. Bezpieczniej jest przygotować wodę komfortowo ciepłą i w razie potrzeby ją wymienić, niż ryzykować uszkodzenie skóry pacjentki.