Obywatelowi polskiemu dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych gwarantuje
Dostęp obywatela polskiego do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych wynika z Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, przede wszystkim z art. 68. Ten przepis mówi, że każdy ma prawo do ochrony zdrowia, a obywatelom władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Ważne jest tu słowo równy, bo w praktyce oznacza ono, że system nie może działać według uznania urzędnika czy placówki, tylko według określonych zasad. Szczegółowe warunki korzystania ze świadczeń opisują potem ustawy, na przykład przepisy dotyczące Narodowego Funduszu Zdrowia, kolejek, skierowań, dokumentacji medycznej i uprawnień pacjenta. Moim zdaniem to jest jedna z tych podstaw prawnych, które opiekun medyczny naprawdę powinien kojarzyć, nawet jeśli na co dzień nie analizuje ustaw. W pracy z pacjentem przydaje się to choćby wtedy, gdy trzeba wyjaśnić, dlaczego pacjent ma prawo do informacji, do świadczeń zgodnych z aktualną wiedzą medyczną, do poszanowania godności i do zgłaszania problemów organizacyjnych. Dobra praktyka zawodowa polega nie tylko na wykonaniu czynności pielęgnacyjnej, ale też na szanowaniu praw pacjenta i rozumieniu, z czego one wynikają.
W tym pytaniu łatwo pomylić akty prawne i urzędowe publikatory, bo wszystkie brzmią dość oficjalnie. Jednak gwarancja dostępu obywatela do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych nie wynika z rozporządzenia Rady Ministrów, dziennika urzędowego ani Monitora Polskiego. Rozporządzenie może doprecyzowywać pewne procedury, organizację albo techniczne zasady działania systemu, ale nie jest źródłem podstawowego prawa obywatela do ochrony zdrowia. Takie fundamentalne uprawnienia muszą mieć oparcie wyżej, czyli w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Dziennik Urzędowy Ministra Zdrowia to raczej miejsce ogłaszania aktów i komunikatów związanych z resortem zdrowia, a nie samodzielna gwarancja prawa pacjenta. Monitor Polski również jest publikacją urzędową, w której ogłasza się określone akty, zarządzenia czy obwieszczenia, ale samo istnienie publikatora nie tworzy konstytucyjnego prawa do świadczeń. Typowy błąd myślowy polega na tym, że ktoś widzi nazwę instytucji państwowej i od razu zakłada, że musi ona gwarantować świadczenia. W praktyce zawodowej, szczególnie w ochronie zdrowia i opiece długoterminowej, trzeba rozróżniać hierarchię źródeł prawa: Konstytucja jest aktem najwyższej rangi, ustawy regulują szczegóły, a rozporządzenia wykonują ustawy. Z mojego doświadczenia takie uporządkowanie bardzo pomaga, bo wtedy łatwiej rozumie się prawa pacjenta, obowiązki personelu, dokumentację oraz zasady organizacji świadczeń finansowanych przez NFZ.