Drewniane szpatułki użyte podczas wykonywania toalety jamy ustnej u pacjenta obłożnie chorego opiekun powinien
Drewniana szpatułka użyta przy toalecie jamy ustnej pacjenta obłożnie chorego jest traktowana jako odpad medyczny zakaźny, bo miała kontakt ze śliną, błonami śluzowymi, a czasem też z krwią, nalotem, wydzieliną ropną albo resztkami leków. Dlatego należy ją wyrzucić do czerwonego worka, zgodnie z zasadami segregacji odpadów medycznych zakaźnych, zwykle klasyfikowanych jako 18 01 03*. To nie jest zwykły śmieć komunalny i nie jest to sprzęt do ponownego użycia. W praktyce opiekun po zakończeniu toalety jamy ustnej powinien zdjąć szpatułkę z zestawu w sposób bezpieczny, nie dotykać zanieczyszczonej części gołą ręką, wyrzucić ją bezpośrednio do właściwego pojemnika lub worka, a następnie przeprowadzić higienę rąk. Moim zdaniem to jedna z tych prostych zasad, które naprawdę chronią personel i innych pacjentów. Drewno jest materiałem porowatym, chłonie wilgoć i drobnoustroje, więc nawet porządna dezynfekcja nie daje pewności bezpieczeństwa. Dobra praktyka jest taka: wszystko jednorazowe i skażone materiałem biologicznym po użyciu trafia do odpowiedniego odpadu, bez kombinowania i bez odkładania na potem.
Wrzucenie użytej drewnianej szpatułki do czarnego worka wynika często z myślenia, że skoro przedmiot jest mały, suchy albo wygląda niegroźnie, to można potraktować go jak zwykły odpad bytowy. To błąd. Po kontakcie z jamą ustną pacjenta szpatułka może być skażona śliną, krwią z dziąseł, bakteriami, wirusami i grzybami. U pacjenta leżącego, osłabionego lub przewlekle chorego flora bakteryjna w jamie ustnej bywa szczególnie problematyczna, a ryzyko przeniesienia zakażenia jest większe niż się czasem wydaje. Czarny worek jest przeznaczony na odpady komunalne, czyli takie, które nie stanowią zagrożenia biologicznego. Tutaj zagrożenie jest realne. Próby mycia, moczenia w środku dezynfekcyjnym, spryskiwania i suszenia też nie są właściwe, bo drewniana szpatułka jest sprzętem jednorazowym. Drewno ma strukturę porowatą, wchłania wilgoć i materiał organiczny, więc dezynfekcja powierzchniowa nie gwarantuje usunięcia drobnoustrojów. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem mylą postępowanie ze sprzętem wielorazowym, np. narzędziami metalowymi, z postępowaniem z prostymi wyrobami jednorazowymi. Tu zasada jest prosta: nie dekontaminujemy czegoś, co nie jest przeznaczone do ponownego użycia. Dodatkowo mycie takiego przedmiotu może powodować rozpryski i niepotrzebne narażenie opiekuna. Bezpieczne i zgodne z procedurą postępowanie to wyrzucenie szpatułki do czerwonego worka na zakaźne odpady medyczne oraz wykonanie higieny rąk po zakończeniu czynności.