Systematyczne mycie zębów i utrzymanie czystości jamy ustnej zapobiega
Systematyczne mycie zębów i dbanie o czystość jamy ustnej przede wszystkim zapobiega próchnicy oraz chorobom przyzębia, potocznie często nazywanym parodontozą. Mechanizm jest dość prosty, ale bardzo ważny w praktyce opiekuńczej: na zębach tworzy się płytka bakteryjna, czyli biofilm złożony z bakterii, resztek pokarmowych i śliny. Jeśli nie jest regularnie usuwana, bakterie produkują kwasy uszkadzające szkliwo, a potem zębinę, co prowadzi do próchnicy. Ten sam osad przy linii dziąseł wywołuje stan zapalny dziąseł, krwawienie, obrzęk, nieprzyjemny zapach z ust, a z czasem może dojść do rozchwiania zębów. Dobra praktyka to szczotkowanie co najmniej 2 razy dziennie pastą z fluorem, czyszczenie przestrzeni międzyzębowych oraz regularna kontrola stomatologiczna. U osób starszych i niesamodzielnych trzeba też pamiętać o protezach, języku i błonie śluzowej. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które realnie wpływają na komfort pacjenta, jedzenie, mowę i ogólne samopoczucie.
Mycie zębów jest bardzo ważnym elementem higieny osobistej, ale nie należy przypisywać mu działania, którego po prostu nie ma. Nadżerki, pleśniawki czy owrzodzenia w jamie ustnej mogą mieć różne przyczyny: urazy mechaniczne od protezy, przygryzienie policzka, infekcje wirusowe, grzybicze, niedobory witamin, choroby ogólnoustrojowe, leczenie antybiotykami albo obniżoną odporność. Oczywiście czysta jama ustna zmniejsza ryzyko namnażania drobnoustrojów i łagodzi przebieg wielu problemów, ale samo szczotkowanie zębów nie jest typową profilaktyką wszystkich nadżerek czy owrzodzeń. Pleśniawki są związane najczęściej z zakażeniem grzybiczym Candida, dlatego w opiece ważna jest obserwacja białych nalotów, zgłoszenie ich personelowi medycznemu i właściwa pielęgnacja, a nie tylko mechaniczne mycie zębów. Jeszcze większym uproszczeniem jest łączenie higieny jamy ustnej z osteoporozą. Osteoporoza to choroba metaboliczna kości, zależna m.in. od wieku, gospodarki hormonalnej, podaży wapnia i witaminy D oraz aktywności fizycznej. Typowy błąd myślowy polega tu na uznaniu, że skoro coś dotyczy zdrowia, to każda czynność higieniczna będzie temu zapobiegać. W rzeczywistości standardowa higiena jamy ustnej ma najbardziej bezpośredni wpływ na ograniczenie płytki bakteryjnej, próchnicy, zapalenia dziąseł i chorób przyzębia.