W planie opieki nad pacjentem z gorączką, który intensywnie poci się, należy uwzględnić między innymi:
W opiece nad pacjentem z gorączką i nasilonym poceniem najważniejsze jest wspieranie organizmu w bezpiecznym obniżaniu temperatury oraz zapobieganie odwodnieniu. Dlatego właściwe są okłady chłodzące, częstszy pomiar temperatury ciała i zwiększenie podaży płynów do picia. Okłady chłodzące stosuje się rozsądnie, najlepiej na okolice dużych naczyń, np. czoło, kark, pachwiny, doły pachowe, ale bez doprowadzania do dreszczy, bo dreszcze mogą paradoksalnie podnieść temperaturę przez wzmożoną pracę mięśni. Zwiększona kontrola temperatury pozwala ocenić, czy stan pacjenta się poprawia, czy wymaga szybkiego zgłoszenia pielęgniarce lub lekarzowi, zwłaszcza gdy gorączka jest wysoka, utrzymuje się lub pojawiają się zaburzenia świadomości. Intensywne pocenie oznacza utratę wody i elektrolitów, więc pacjent powinien być pojony częściej, małymi porcjami, jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych, np. ograniczeń płynów przy niewydolności serca lub nerek. Moim zdaniem to jedna z tych sytuacji, gdzie proste czynności opiekuna robią dużą różnicę: obserwacja skóry, wilgotnej bielizny, ilości oddawanego moczu, samopoczucia i regularne zgłaszanie zmian personelowi medycznemu. Dobra praktyka to także zmiana przepoconej pościeli i bielizny, zapewnienie przewiewu, ale bez wychładzania pacjenta.
W tym pytaniu łatwo pomylić postępowanie przy gorączce z postępowaniem przy wychłodzeniu albo dreszczach. Stosowanie okładów rozgrzewających u pacjenta, który ma podwyższoną temperaturę i mocno się poci, zwykle nie jest dobrym kierunkiem, ponieważ dodatkowe ogrzewanie może nasilić przegrzanie organizmu i utrudnić oddawanie ciepła. Wyjątkiem mogą być krótkie sytuacje, gdy pacjent ma silne dreszcze w fazie narastania gorączki, ale to nie jest główna zasada opieki przy intensywnym poceniu i wysokiej temperaturze. Zmniejszanie podaży płynów też jest niebezpiecznym pomysłem, bo pot zawiera wodę oraz elektrolity, a ich utrata może prowadzić do odwodnienia, spadku ciśnienia, osłabienia, zagęszczenia moczu i pogorszenia stanu ogólnego. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem myślą, że skoro pacjent się poci, to ma już za dużo płynów. To błąd. Pocenie jest mechanizmem utraty ciepła, a nie dowodem przewodnienia. Samo obserwowanie ilości wydalanego moczu jest cenne, ale nie zastępuje pojenia i kontroli temperatury. Mało moczu, ciemny mocz, suchy język, senność czy zawroty głowy mogą sugerować odwodnienie i wymagają reakcji. W dobrej praktyce opiekuńczej łączy się kilka działań: chłodzenie fizykalne, częstsze pomiary temperatury, ocenę skóry i świadomości, zmianę wilgotnej bielizny oraz podawanie płynów zgodnie z zaleceniami. Jeśli pacjent ma ograniczenia w podaży płynów, decyzję trzeba skonsultować z personelem medycznym, a nie działać na oko.