O deficycie wiedzy w zakresie samoopieki lub ignorowaniu zasad żywienia przez podopiecznego z nadciśnieniem tętniczym świadczy nadmierne spożycie przez podopiecznego
Nadmierne spożycie soli kuchennej i alkoholu bardzo wyraźnie pokazuje, że podopieczny z nadciśnieniem tętniczym może nie rozumieć zasad samoopieki albo je lekceważy. Sól, a dokładniej sód, sprzyja zatrzymywaniu wody w organizmie, zwiększa objętość krwi krążącej i przez to może podnosić ciśnienie tętnicze. W praktyce zaleca się ograniczanie soli, często przyjmuje się zasadę do około 5 g soli dziennie, zgodnie z ogólnymi zaleceniami profilaktyki chorób sercowo-naczyniowych. Alkohol również nie jest obojętny: może podnosić ciśnienie, osłabiać skuteczność leczenia, zwiększać ryzyko zaburzeń rytmu serca i pogarszać samokontrolę pacjenta. Moim zdaniem w opiece domowej to jest jeden z najczęstszych problemów, bo pacjent mówi, że „mało soli”, a potem okazuje się, że je wędliny, konserwy, kostki rosołowe, chipsy i dosala zupę. Dobra praktyka opiekuna to obserwować nawyki żywieniowe, zachęcać do czytania etykiet, wybierania produktów niskosodowych, stosowania ziół zamiast soli oraz zgłaszania niepokojących zachowań pielęgniarce lub dietetykowi. Ważne są też regularne pomiary ciśnienia, bo dieta i styl życia mają bezpośredni wpływ na wyniki.
W nadciśnieniu tętniczym kluczowym problemem żywieniowym nie jest samo jedzenie masła, nabiału, mięsa czy witamin, tylko przede wszystkim nadmiar sodu oraz alkohol. Oczywiście tłuszcze nasycone obecne w maśle, tłustym nabiale czy części produktów mięsnych mają znaczenie w profilaktyce miażdżycy i chorób sercowo-naczyniowych, więc nie można powiedzieć, że są całkiem bez znaczenia. Jednak pytanie dotyczy charakterystycznego sygnału braku wiedzy o samoopiece przy nadciśnieniu, a takim sygnałem jest właśnie dosalanie potraw, jedzenie słonych przekąsek, wędlin, konserw, dań gotowych oraz picie alkoholu. To bezpośrednio wpływa na kontrolę ciśnienia. Mylenie tego z witaminą A albo witaminą D wynika często z takiego uproszczenia, że „wszystko w diecie jest równie ważne”. Nie do końca. Witaminy A i D są potrzebne organizmowi, a ich prawidłowa podaż nie świadczy o ignorowaniu zasad leczenia nadciśnienia. Podobnie przetwory mleczne mogą być elementem zdrowej diety, zwłaszcza jeśli są wybierane rozsądnie, np. mniej tłuste i bez dużej ilości soli. Z mojego doświadczenia uczniowie czasem zaznaczają produkty mięsne, bo kojarzą je z cholesterolem i chorobami serca. To skojarzenie nie jest całkiem złe, ale w tym konkretnym pytaniu chodzi o najbardziej typowy błąd dietetyczny przy nadciśnieniu: nadmierne spożycie soli kuchennej i alkoholu. Opiekun powinien umieć to zauważyć, delikatnie edukować podopiecznego i przekazać informacje zespołowi terapeutycznemu, bo bez zmiany nawyków leki mogą działać słabiej.