W celu zapewnienia intymności podczas zakładania czepca przeciwwszawiczego chodzącej pacjentce, która przebywa w wieloosobowym pokoju chorych, należy zabieg wykonać
W tej sytuacji najlepsze jest wykonanie zabiegu w łazience, a potem założenie na czepiec przeciwwszawiczy ozdobnej chustki z materiału i odprowadzenie pacjentki do pokoju. Chodzi tu nie tylko o samą technikę zwalczania wszawicy, ale też o poszanowanie intymności, godności i komfortu psychicznego chorej. Łazienka daje większą prywatność niż sala wieloosobowa, nawet jeśli w pokoju ustawimy parawan. Pacjentka chodząca może bezpiecznie przejść do łazienki, więc nie ma potrzeby wykonywać tak krępującej czynności przy innych osobach. Czepiec przeciwwszawiczy jest dla wielu pacjentów bardzo wstydliwy, bo kojarzy się z zaniedbaniem, choć w praktyce wszawica może dotyczyć każdego. Chustka z materiału zasłania czepiec i zmniejsza poczucie skrępowania podczas powrotu na salę. Moim zdaniem to bardzo ważny drobiazg, bo pacjentka nie czuje się wtedy wystawiona na komentarze innych chorych. Zgodnie z dobrą praktyką opiekun powinien też zadbać o higienę rąk, rękawiczki, zabezpieczenie odzieży i późniejsze postępowanie z użytym materiałem, np. skierowanie chustki do prania w odpowiednich warunkach, jeśli mogła ulec zanieczyszczeniu. Warto również spokojnie pouczyć pacjentkę, aby nie zdejmowała czepca przed wyznaczonym czasem i nie pożyczała grzebienia, ręcznika ani nakrycia głowy.
W tym pytaniu łatwo pomylić samo zapewnienie osłony z realnym poszanowaniem intymności pacjentki. Parawan w pokoju chorych daje tylko częściową prywatność. Inni pacjenci nadal mogą słyszeć rozmowę, zauważyć przygotowywany sprzęt albo domyślić się rodzaju zabiegu. Przy wszawicy ma to duże znaczenie, ponieważ temat jest wstydliwy i może prowadzić do stygmatyzacji chorej. Dlatego u pacjentki chodzącej lepszym miejscem jest łazienka, gdzie można spokojnie założyć czepiec, ograniczyć ekspozycję i zachować bardziej dyskretny charakter czynności. Samo pozostawienie czepca przykrytego folią nie rozwiązuje problemu w pełni. Folia kojarzy się ze sprzętem zabiegowym, jest widoczna i raczej nie poprawia komfortu psychicznego pacjentki podczas powrotu do sali. Ozdobna chustka z materiału pełni funkcję estetycznego zakrycia, czyli pozwala pacjentce wyglądać bardziej naturalnie i mniej zwracać uwagę otoczenia. Oczywiście trzeba pamiętać o zasadach higieny i późniejszym postępowaniu z materiałem, bo przy wszawicy istnieje ryzyko przeniesienia pasożytów przez rzeczy osobiste. Błędem bywa też skupienie się tylko na edukacji higienicznej, a pominięcie miejsca wykonania zabiegu. Pouczanie jest potrzebne, ale nie zastępuje dyskrecji. Z mojego doświadczenia takie sytuacje wymagają taktu: nie komentujemy głośno problemu, nie wykonujemy czynności na oczach innych i nie zostawiamy pacjentki z widocznym czepcem, jeśli można temu prosto zapobiec.