Podczas podawania pacjentowi leżącemu kaczki należy kolejno:
W tej procedurze najważniejsza jest kolejność: najpierw zapewnienie intymności, potem pomoc w oddaniu moczu, bezpieczeństwo pacjenta i dopiero czynności porządkowo-higieniczne. Osłonięcie łóżka parawanem jest zgodne z prawem pacjenta do poszanowania godności i prywatności. To nie jest drobiazg, szczególnie gdy pacjent leży na sali wieloosobowej. Następnie kaczkę umieszcza się między udami pacjenta tak, żeby była stabilna, wygodna i nie powodowała ucisku ani rozlania moczu. Z mojego doświadczenia wynika, że warto od razu sprawdzić, czy pacjent może sam ją przytrzymać, bo u osób słabszych, po udarze albo z drżeniem rąk łatwo o zabrudzenie pościeli. Podanie dzwonka jest bardzo ważne, bo pacjent może wezwać pomoc po zakończeniu mikcji albo gdy poczuje ból, zawroty głowy czy dyskomfort. Po użyciu kaczkę opróżnia się zgodnie z zasadami sanitarno-epidemiologicznymi, najlepiej w rękawiczkach, obserwując przy okazji ilość, barwę i ewentualne nieprawidłowości moczu. Potem pomaga się pacjentowi umyć ręce, bo higiena po czynnościach wydalania ogranicza ryzyko przenoszenia drobnoustrojów. Parawan usuwa się dopiero na końcu, kiedy pacjent jest już zabezpieczony i uporządkowany. Taka kolejność jest po prostu praktyczna i zgodna z dobrą opieką.
W podawaniu kaczki pacjentowi leżącemu łatwo pomylić czynności techniczne z całą procedurą opiekuńczą. Samo umieszczenie naczynia między udami nie wystarcza, bo opiekun odpowiada też za intymność, bezpieczeństwo, higienę i zapobieganie zakażeniom. Jeżeli parawan pojawia się dopiero po rozpoczęciu czynności albo w ogóle go brakuje, naruszamy prywatność pacjenta. To częsty błąd myślowy: skupienie na sprzęcie, a nie na człowieku. W praktyce pacjent może czuć wstyd, napięcie i niechęć do proszenia o pomoc następnym razem.
Błędem jest też pomijanie dzwonka. Pacjent leżący nie zawsze może zawołać głośno albo bezpiecznie odłożyć kaczkę. Dzwonek zapewnia kontakt z personelem, a więc zmniejsza ryzyko rozlania moczu, upadku przy próbie samodzielnego poprawienia pozycji, a nawet długiego leżenia w niewygodzie. Mycie rąk pacjenta powinno nastąpić po zakończeniu czynności wydalania i po zabraniu kaczki, a nie jako przypadkowy element w środku procedury. Przybory do mycia powinny być przygotowane wcześniej lub dostępne wtedy, gdy są potrzebne, a nie dopiero po zdjęciu parawanu, bo wtedy pacjent może zostać niepotrzebnie odsłonięty.
Wietrzenie sali może być sensowne po zakończeniu czynności, zwłaszcza gdy pojawia się nieprzyjemny zapach, ale nie zastępuje ono osłonięcia łóżka, higieny rąk ani prawidłowego opróżnienia i dezynfekcji sprzętu. Moim zdaniem właśnie tu widać różnicę między mechanicznym wykonaniem zadania a profesjonalną opieką: liczy się kolejność, spokój, poszanowanie godności i czystość. Kaczkę opróżnia się po użyciu, z zachowaniem rękawiczek i higieny rąk personelu, a parawan usuwa dopiero wtedy, gdy pacjent jest już zadbany i nie wymaga dalszego osłaniania.
Błędem jest też pomijanie dzwonka. Pacjent leżący nie zawsze może zawołać głośno albo bezpiecznie odłożyć kaczkę. Dzwonek zapewnia kontakt z personelem, a więc zmniejsza ryzyko rozlania moczu, upadku przy próbie samodzielnego poprawienia pozycji, a nawet długiego leżenia w niewygodzie. Mycie rąk pacjenta powinno nastąpić po zakończeniu czynności wydalania i po zabraniu kaczki, a nie jako przypadkowy element w środku procedury. Przybory do mycia powinny być przygotowane wcześniej lub dostępne wtedy, gdy są potrzebne, a nie dopiero po zdjęciu parawanu, bo wtedy pacjent może zostać niepotrzebnie odsłonięty.
Wietrzenie sali może być sensowne po zakończeniu czynności, zwłaszcza gdy pojawia się nieprzyjemny zapach, ale nie zastępuje ono osłonięcia łóżka, higieny rąk ani prawidłowego opróżnienia i dezynfekcji sprzętu. Moim zdaniem właśnie tu widać różnicę między mechanicznym wykonaniem zadania a profesjonalną opieką: liczy się kolejność, spokój, poszanowanie godności i czystość. Kaczkę opróżnia się po użyciu, z zachowaniem rękawiczek i higieny rąk personelu, a parawan usuwa dopiero wtedy, gdy pacjent jest już zadbany i nie wymaga dalszego osłaniania.