Zgodnie z algorytmem podczas mycia twarzy niesamodzielnemu pacjentowi opiekun powinien kolejno umyć:
W tym algorytmie ważna jest kolejność: oczy, czoło, policzek dalszy, policzek bliższy, broda, a na końcu okolica pod nosem. Taki porządek nie jest przypadkowy, tylko wynika z zasady mycia od miejsc najczystszych do bardziej zanieczyszczonych oraz z ergonomii pracy przy pacjencie leżącym. Oczy myje się jako pierwsze, zwykle bez mydła i bardzo delikatnie, najlepiej osobnym fragmentem myjki albo gazikiem dla każdego oka, żeby nie przenieść wydzieliny z jednego oka do drugiego. Potem przechodzi się na czoło, czyli nadal dość czystą okolicę twarzy. Następnie myje się policzek dalszy i policzek bliższy, co ułatwia pracę opiekunowi stojącemu przy łóżku i ogranicza niepotrzebne pochylanie się nad pacjentem. Broda jest dalej, a okolica pod nosem zostaje na koniec, bo może być zanieczyszczona wydzieliną z nosa, śliną albo resztkami pokarmu. Moim zdaniem to jest jeden z tych algorytmów, który warto zapamiętać praktycznie, a nie tylko na test: najpierw czysto i delikatnie, potem miejsca bardziej narażone na zabrudzenie. W dobrej praktyce opiekun powinien też zadbać o komfort pacjenta, osłonić go przed wychłodzeniem, używać ciepłej wody, obserwować stan skóry, zaczerwienienia, otarcia oraz reagować, gdy pacjent zgłasza ból lub dyskomfort.
Nieprawidłowe odpowiedzi najczęściej wynikają z pomylenia kolejności anatomicznej z kolejnością higieniczną. Przy myciu twarzy pacjenta niesamodzielnego nie chodzi o to, żeby iść po prostu od jednej strony twarzy do drugiej albo zaczynać od miejsca, które jest najbliżej ręki opiekuna. Standardowy algorytm opiera się na zasadzie od najczystszego do bardziej zanieczyszczonego obszaru oraz na ograniczaniu przenoszenia drobnoustrojów. Dlatego oczy powinny być myte na początku, delikatnie i najlepiej osobnym czystym fragmentem materiału. Jeśli ktoś zaczyna od policzka bliższego albo przesuwa policzki przed czoło, to trochę miesza ergonomię z higieną. Może się wydawać, że tak jest wygodniej, ale w pracy opiekuna wygoda nigdy nie powinna wygrywać z bezpieczeństwem pacjenta. Szczególnie nietrafione jest umieszczanie okolicy pod nosem na początku lub w środku czynności. Ta okolica może mieć kontakt z wydzieliną z nosa, śliną, drobnoustrojami z dróg oddechowych, czasem też z resztkami pokarmu. Umycie jej zbyt wcześnie zwiększa ryzyko przeniesienia zanieczyszczeń na czoło, policzki albo okolice oczu. Typowy błąd myślowy polega też na tym, że okolica pod nosem wydaje się mała i łatwa do szybkiego przetarcia, więc ktoś traktuje ją jak neutralną. W praktyce pielęgnacyjnej to właśnie takie drobne szczegóły decydują o jakości toalety i profilaktyce zakażeń. Prawidłowa sekwencja porządkuje pracę, zmniejsza ryzyko podrażnień i daje pacjentowi poczucie, że czynność jest wykonywana spokojnie, czysto i fachowo.