U pacjentki nastąpiło pogorszenie słuchu. Obecnie oczekuje na aparat, który pozwoli na swobodną komunikację z otoczeniem. Które najlepsze rozwiązanie może zaproponować opiekun rodzinie, w celu zapewnienia kontaktu z pacjentką do momentu zakupu aparatu?
Najlepszym rozwiązaniem do czasu zakupu aparatu słuchowego jest mówienie wolno, nieco głośniej i bardzo wyraźnie, najlepiej twarzą zwróconą do pacjentki. Chodzi tu nie o krzyczenie, bo krzyk zniekształca głos i może być dla osoby starszej nieprzyjemny, ale o spokojne zwiększenie natężenia głosu, dobrą artykulację i krótkie komunikaty. W praktyce opiekun powinien podejść od przodu, nawiązać kontakt wzrokowy, ograniczyć hałas w tle, mówić prostymi zdaniami i upewniać się, czy pacjentka zrozumiała przekaz. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo osoba z pogorszeniem słuchu łatwo czuje się pomijana albo zawstydzona, gdy inni rozmawiają nad jej głową. Dobre praktyki opiekuńcze podkreślają zachowanie godności pacjenta, cierpliwość oraz dostosowanie sposobu komunikacji do jego możliwości sensorycznych. Można też wspierać mowę gestem, mimiką i pokazywaniem przedmiotów, ale podstawą pozostaje spokojna, wyraźna komunikacja werbalna.
W tej sytuacji łatwo pomyśleć, że wystarczy dać pacjentce kartkę i długopis, podejść bardzo blisko albo zacząć uczyć rodzinę mowy migowej. Każde z tych rozwiązań może mieć jakieś zastosowanie pomocnicze, ale nie jest najlepszym sposobem na bieżący, swobodny kontakt przed zakupem aparatu słuchowego. Pisanie na kartce bywa przydatne przy ważnych informacjach, na przykład godzinie wizyty, dawkowaniu leków zaleconych przez personel albo numerze telefonu, ale w codziennym kontakcie jest wolne, mało naturalne i może męczyć pacjentkę. Nie każda osoba starsza dobrze widzi, sprawnie czyta lub ma ochotę komunikować się wyłącznie pisemnie. Samo stanie blisko pacjenta też nie rozwiązuje problemu. Jeśli opiekun stoi z boku albo za plecami, mówi niewyraźnie, w hałasie, to odległość niewiele pomoże. Z mojego doświadczenia najwięcej daje ustawienie się twarzą do chorej, spokojna artykulacja i kontrola tempa wypowiedzi. Nauka elementów mowy migowej brzmi ambitnie, ale zwykle nie jest praktyczna jako doraźne rozwiązanie. Pacjentka musiałaby znać ten system albo mieć czas i możliwości, żeby się go nauczyć, a rodzina również. Typowy błąd myślowy polega na szukaniu metody zastępczej, zamiast najpierw poprawić podstawowe warunki komunikacji werbalnej. W opiece standardem jest dostosowanie sposobu mówienia: wolniej, wyraźniej, z umiarkowanie większą głośnością, bez krzyku i bez okazywania zniecierpliwienia.