Pacjentka w pierwszych tygodniach po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego powinna siadać
W pierwszych tygodniach po wszczepieniu endoprotezy stawu biodrowego najbezpieczniejsze jest siadanie na stabilnym, dość wysokim krześle, najlepiej z oparciem i podłokietnikami. Chodzi o to, żeby nie doprowadzać do nadmiernego zgięcia w stawie biodrowym, zwykle powyżej 90°, oraz nie wymuszać przywiedzenia i rotacji kończyny operowanej. Takie ruchy zwiększają ryzyko zwichnięcia endoprotezy, szczególnie świeżo po zabiegu, gdy tkanki miękkie jeszcze się goją. Dobre krzesło powinno być twarde, nie zapadać się, stać stabilnie na podłożu i umożliwiać pacjentce wstawanie przez oparcie rąk o podłokietniki albo siedzisko. W praktyce często podwyższa się siedzisko specjalną nakładką lub poduszką klinową. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które wydają się banalne, a realnie chronią pacjenta przed powikłaniami. Podczas siadania pacjentka powinna cofnąć się do krzesła, poczuć siedzisko pod kolanami, wysunąć lekko operowaną nogę do przodu i dopiero wtedy spokojnie usiąść, bez skręcania tułowia.
Po endoprotezoplastyce stawu biodrowego nie chodzi tylko o to, żeby pacjentka gdziekolwiek usiadła. Ważna jest wysokość siedziska, jego twardość, stabilność oraz możliwość kontrolowanego siadania i wstawania. Fotel często wydaje się wygodny, bo jest miękki i szeroki, ale właśnie przez to bywa niebezpieczny. Pacjent zapada się w nim, biodro ustawia się w dużym zgięciu, a podczas wstawania łatwo o skręt miednicy albo przywiedzenie operowanej kończyny. To są ruchy, których po takim zabiegu trzeba unikać, bo mogą sprzyjać zwichnięciu protezy. Wózek inwalidzki też nie jest typowym wyborem do zwykłego siadania w pierwszych tygodniach, chyba że został odpowiednio dobrany i zalecony do transportu. Standardowy wózek może mieć zbyt niskie siedzisko, a pacjentka siedzi w nim długo i nie zawsze utrzymuje prawidłowe ustawienie biodra. Taboret z kolei nie daje oparcia ani stabilnego podparcia dla rąk. Przy wstawaniu z taboretu łatwo stracić równowagę, szczególnie gdy pacjentka jest jeszcze osłabiona, odczuwa ból albo porusza się z balkonikiem. Typowy błąd myślowy polega na uznaniu, że najwygodniejsze siedzisko jest automatycznie najlepsze. W rehabilitacji po endoprotezie ważniejsza od miękkości jest kontrola pozycji, bezpieczeństwo transferu i ochrona operowanego stawu. Dlatego wybiera się stabilne, wysokie krzesło, a nie miękki fotel, przypadkowy wózek czy taboret bez podparcia.