Największe deficyty w samodzielnym zaspokajaniu potrzeby odżywiania i wydalania występują u pacjenta, który
Największy deficyt samodzielności występuje wtedy, gdy pacjent wymaga pomocy zarówno przy jedzeniu, jak i przy wydalaniu w łóżku, czyli jest karmiony łyżką i korzysta z basenu. To oznacza, że nie jest w stanie samodzielnie wykonać dwóch bardzo podstawowych czynności dnia codziennego: przyjąć pokarmu oraz skorzystać z toalety w sposób bardziej niezależny. W praktyce opiekun medyczny musi tu ocenić bezpieczeństwo karmienia, pozycję pacjenta, ryzyko zachłyśnięcia, tempo podawania pokarmu, a także zadbać o intymność, higienę i profilaktykę odleżyn podczas podawania basenu. Moim zdaniem to jest właśnie klucz w tym pytaniu: nie chodzi tylko o to, czy pacjent coś robi sam, ale ile realnej pomocy wymaga i w jak dużym zakresie zależy od personelu. Zgodnie z dobrymi praktykami opieki dąży się do aktywizowania chorego, nawet jeśli pomoc jest duża. Jeśli pacjent może sam trzymać kubek, przeżuć pokarm, zasygnalizować potrzebę wydalania albo lekko unieść biodra przy basenie, warto go do tego zachęcać. To utrzymuje resztki sprawności, daje poczucie godności i zmniejsza ryzyko powikłań unieruchomienia.
W tym pytaniu łatwo pomylić częściową niesamodzielność z największym deficytem. Samodzielne zjadanie posiłków oznacza, że pacjent zachował ważną sprawność w zakresie odżywiania: potrafi chwycić sztućce, koordynować ruchy, doprowadzić pokarm do ust i zwykle kontroluje połykanie. Nawet jeśli potrzebuje pomocy przy wydalaniu, na przykład korzysta z krzesła toaletowego albo z basenu w łóżku, nie jest to jeszcze największy możliwy deficyt w obu ocenianych potrzebach. Podobnie karmienie łyżką wskazuje na dużą zależność w odżywianiu, ale jeżeli pacjent korzysta z toalety na krześle toaletowym, to nadal ma pewien poziom mobilności, toleruje pozycję siedzącą i może współpracować przy transferze. To sporo mówi o jego zachowanej sprawności. Częsty błąd polega na skupieniu się tylko na jednym elemencie, na przykład na tym, że pacjent jest karmiony, i pominięciu sposobu zaspokajania potrzeby wydalania. A w opiece liczy się suma deficytów. Największa zależność występuje wtedy, gdy pacjent nie je samodzielnie i nie korzysta z toalety ani krzesła toaletowego, tylko wymaga podania basenu w łóżku. Taka sytuacja wymaga pełniejszej pomocy opiekuna, zachowania zasad ergonomii pracy, ochrony intymności, kontroli skóry okolicy krzyżowej oraz obserwacji ryzyka zaparć, nietrzymania moczu czy odleżyn. Z mojego doświadczenia takie pytania najlepiej rozwiązywać przez porównanie poziomu samodzielności w każdej potrzebie osobno, a potem dopiero wybrać wariant z największą zależnością od personelu.