Podopieczna od jakiegoś czasu przestała udzielać się towarzysko z powodu choroby, rzadko odwiedza ją rodzina. Większość czasu spędza, wyglądając przez okno. Jest smutna i zrezygnowana. W ostatnim czasie zgłasza obawę, że ktoś chce ją okraść. Które potrzeby nie są zaspokojone u podopiecznej?
W tej sytuacji najlepiej widać niezaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa i przynależności. Podopieczna mówi, że ktoś chce ją okraść, więc czuje zagrożenie, nawet jeśli obiektywnie nic takiego się nie dzieje. To jest sygnał naruszonego poczucia bezpieczeństwa psychicznego, a czasem też objaw lęku, zaburzeń nastroju albo zaburzeń poznawczych. Nie wolno tego zbywać tekstem typu niech pani nie wymyśla, bo dla niej ten lęk może być całkiem realny. Drugi element to przynależność: przestała uczestniczyć w życiu towarzyskim, rodzina rzadko ją odwiedza, siedzi samotnie i patrzy przez okno. To pokazuje izolację społeczną i brak więzi. W dobrej praktyce opiekun powinien obserwować nastrój, dokumentować niepokojące objawy, zapewnić spokojne otoczenie, zachęcać do kontaktów i aktywizacji, a w razie nasilonych podejrzeń zgłosić sprawę pielęgniarce lub zespołowi terapeutycznemu. Moim zdaniem najważniejsze jest tu nie tylko rozpoznanie potrzeby, ale też spokojne bycie przy tej osobie.
W tym opisie łatwo pomylić kilka poziomów potrzeb, zwłaszcza jeśli patrzy się tylko na smutek i rezygnację podopiecznej. Potrzeba uznania dotyczy poczucia wartości, bycia docenionym, szacunku ze strony innych oraz przekonania, że jest się komuś potrzebnym. Ona może być u tej osoby osłabiona, ale w treści pytania nie ma głównego sygnału, że problemem jest brak pochwały, prestiżu czy docenienia. Samorealizacja oznacza rozwijanie zainteresowań, wykorzystywanie możliwości, realizowanie celów i własnego potencjału. Choroba rzeczywiście może ją ograniczać, jednak samo siedzenie przy oknie i brak aktywności nie wystarcza, żeby uznać samorealizację za najważniejszą niezaspokojoną potrzebę. Typowy błąd polega na tym, że każde wycofanie z aktywności traktuje się od razu jako brak samorealizacji, a tu najpierw trzeba zauważyć samotność i lęk. Obawa przed kradzieżą bardzo mocno wskazuje na zaburzone poczucie bezpieczeństwa, bo podopieczna czuje zagrożenie dotyczące siebie lub swojego mienia. Rzadkie odwiedziny rodziny i rezygnacja z kontaktów to z kolei klasyczny obraz niezaspokojonej potrzeby przynależności. W praktyce opiekuńczej trzeba więc myśleć nie tylko kategoriami drabinki potrzeb Maslowa, ale też obserwować konkretne objawy: lęk, podejrzliwość, izolację społeczną, smutek i brak wsparcia. Dopiero po zabezpieczeniu tych podstaw można skuteczniej pracować nad aktywizacją, poczuciem wartości czy realizacją zainteresowań.