Noszenie obuwia profilaktycznego z wkładką ortopedyczną zapobiega przede wszystkim
Obuwie profilaktyczne z odpowiednio dobraną wkładką ortopedyczną stosuje się przede wszystkim po to, żeby podtrzymać prawidłowe wysklepienie stopy i zapobiegać płaskostopiu. Chodzi głównie o łuk podłużny i poprzeczny stopy, które u części osób, szczególnie dzieci, osób długo stojących albo z osłabionym aparatem więzadłowo-mięśniowym, mogą się stopniowo obniżać. Wkładka nie jest zwykłą miękką poduszką, tylko elementem korygującym ustawienie stopy, rozkład nacisku i sposób przetaczania stopy podczas chodu. W praktyce oznacza to mniejsze przeciążenie więzadeł, stawów śródstopia, pięty oraz ścięgna Achillesa. Moim zdaniem warto pamiętać, że takie obuwie powinno być dobrze dobrane: właściwy rozmiar, stabilny zapiętek, elastyczna podeszwa w odpowiednim miejscu i wkładka zalecona przez specjalistę. Dobre praktyki mówią też, że nie należy stosować przypadkowych wkładek na zasadzie „bo komuś pomogły”, tylko obserwować chód, ustawienie pięt i ewentualne dolegliwości bólowe. W opiece nad podopiecznym ma to znaczenie przy pionizacji, chodzeniu i profilaktyce przeciążeń narządu ruchu.
Obuwie profilaktyczne z wkładką ortopedyczną nie jest środkiem, którego głównym celem byłoby zapobieganie żylakom podudzi. Żylaki wynikają przede wszystkim z niewydolności żylnej, osłabienia zastawek żylnych, predyspozycji rodzinnych, długiego stania, małej aktywności ruchowej czy zaburzeń krążenia. Oczywiście wygodne buty mogą poprawiać komfort chodzenia, ale nie zastąpią profilaktyki przeciwżylakowej, takiej jak ruch, unoszenie kończyn, kontrola masy ciała czy wyroby uciskowe zalecone przez specjalistę. Podobnie koślawość stóp może mieć związek z nieprawidłowym ustawieniem kończyny i czasem współwystępuje z obniżeniem łuków stopy, ale w pytaniu chodzi o działanie podstawowe i najbardziej typowe dla wkładki ortopedycznej, czyli profilaktykę płaskostopia. Tu łatwo się pomylić, bo wkładka może pośrednio poprawiać ustawienie pięty lub osi kończyny, jednak nie każda koślawość jest rozwiązywana samym obuwiem. Urazy stawu kolanowego to jeszcze inna sprawa. Stabilne obuwie może zmniejszać ryzyko poślizgnięcia albo przeciążenia, ale nie jest główną metodą zapobiegania urazom kolana. W profilaktyce kolan ważniejsze są ćwiczenia wzmacniające mięśnie, prawidłowa technika ruchu, kontrola równowagi i unikanie przeciążeń. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro stopa wpływa na całą kończynę dolną, to wkładka „zapobiega wszystkiemu”. W praktyce medycznej trzeba jednak określić wskazanie główne: tutaj jest nim płaskostopie, czyli obniżenie wysklepienia stopy.