W trakcie rozmowy z 85-letnią, nowoprzyjętą do szpitala pacjentką opiekun usłyszał, że jej syn często ją bije. Na odsłoniętych częściach ciała pacjentki nie widać uszkodzeń ani siniaków. W tej sytuacji opiekun powinien
W tej sytuacji najważniejsze jest przekazanie informacji pielęgniarce lub lekarzowi prowadzącemu, bo opiekun medyczny pracuje w zespole terapeutycznym i działa w określonym zakresie kompetencji. Podejrzenie przemocy wobec osoby starszej to poważny sygnał, nawet jeśli na odsłoniętych częściach ciała nie ma siniaków. Brak widocznych obrażeń nie wyklucza bicia, zaniedbania, przemocy psychicznej albo urazów w miejscach zakrytych. Moim zdaniem tu trzeba zachować spokój i nie robić z siebie „detektywa”, tylko uruchomić właściwą ścieżkę służbową. Dobra praktyka wygląda tak: wysłuchać pacjentkę bez oceniania, nie zaprzeczać jej słowom, zapewnić, że personel chce zadbać o jej bezpieczeństwo, a następnie niezwłocznie przekazać informację osobie odpowiedzialnej za leczenie i pielęgnację. Pielęgniarka lub lekarz mogą przeprowadzić dalszą ocenę stanu pacjentki, udokumentować zgłoszenie, zbadać ciało w warunkach intymności, wdrożyć procedury szpitalne i w razie potrzeby powiadomić odpowiednie instytucje. To jest zgodne z zasadami pracy zespołowej, ochrony praw pacjenta oraz bezpieczeństwa osoby zależnej.
W takich sytuacjach łatwo popełnić błąd, bo człowiek chce szybko „coś zrobić” albo przeciwnie, zbagatelizować sprawę, żeby nie wywołać konfliktu rodzinnego. Tłumaczenie pacjentce, że to nieprawda i że zawodzi ją pamięć, jest podejściem bardzo ryzykownym i mało etycznym. Nawet jeśli osoba starsza ma zaburzenia poznawcze, jej wypowiedzi nie wolno z góry uznawać za fałszywe. Trzeba ją wysłuchać, obserwować reakcje, przekazać informację dalej i pozwolić, żeby sprawą zajęły się osoby mające odpowiednie kompetencje. Z mojego doświadczenia takie lekceważenie zgłoszeń często wynika z myślenia: „nie ma siniaków, więc nic się nie stało”. A to nie jest dobre rozumowanie, bo przemoc może nie zostawiać widocznych śladów albo ślady mogą być ukryte pod ubraniem.
Rozmowa z synem i żądanie wyjaśnień też nie jest właściwym krokiem dla opiekuna. Może narazić pacjentkę na odwet po wypisie, złamać zasady poufności i utrudnić późniejsze wyjaśnienie sprawy. Opiekun nie prowadzi dochodzenia, nie przesłuchuje rodziny i nie konfrontuje potencjalnej ofiary z potencjalnym sprawcą. Natychmiastowe zgłoszenie sprawy do prokuratury bez przekazania informacji pielęgniarce lub lekarzowi również zwykle wykracza poza standardowy tok postępowania w oddziale. Jeżeli istnieje bezpośrednie zagrożenie życia, trzeba działać pilnie, ale nadal przez procedury szpitalne i przełożonych. Najbezpieczniejsza ścieżka to zgłoszenie informacji personelowi medycznemu odpowiedzialnemu za pacjentkę, bo wtedy można połączyć ochronę pacjenta, dokumentację medyczną i dalsze działania prawne w uporządkowany sposób.
Rozmowa z synem i żądanie wyjaśnień też nie jest właściwym krokiem dla opiekuna. Może narazić pacjentkę na odwet po wypisie, złamać zasady poufności i utrudnić późniejsze wyjaśnienie sprawy. Opiekun nie prowadzi dochodzenia, nie przesłuchuje rodziny i nie konfrontuje potencjalnej ofiary z potencjalnym sprawcą. Natychmiastowe zgłoszenie sprawy do prokuratury bez przekazania informacji pielęgniarce lub lekarzowi również zwykle wykracza poza standardowy tok postępowania w oddziale. Jeżeli istnieje bezpośrednie zagrożenie życia, trzeba działać pilnie, ale nadal przez procedury szpitalne i przełożonych. Najbezpieczniejsza ścieżka to zgłoszenie informacji personelowi medycznemu odpowiedzialnemu za pacjentkę, bo wtedy można połączyć ochronę pacjenta, dokumentację medyczną i dalsze działania prawne w uporządkowany sposób.