Opiekun zauważył u 70-letniego pacjenta z cukrzycą i zaburzeniem krążenia obwodowego, że skóra na kończynach dolnych jest sucha i cienka. Opiekun edukując pacjenta powinien poinformować go, że w tej sytuacji wskazane jest
W tej sytuacji najlepszym postępowaniem jest smarowanie kończyn dolnych środkiem natłuszczającym, czyli np. emolientem, kremem ochronnym albo maścią zaleconą przez personel medyczny. U osoby starszej z cukrzycą i zaburzeniami krążenia obwodowego skóra nóg często jest cienka, przesuszona, gorzej ukrwiona i łatwo pęka. Takie mikropęknięcia mogą stać się wrotami zakażenia, a u chorego na cukrzycę nawet drobna ranka potrafi goić się długo i przejść w poważniejszy problem, np. owrzodzenie lub stopę cukrzycową. Dlatego dobra praktyka pielęgnacyjna polega na delikatnym myciu, dokładnym osuszaniu skóry, szczególnie przestrzeni międzypalcowych, oraz regularnym natłuszczaniu suchych miejsc. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które naprawdę robią dużą różnicę w codziennej opiece. Ważne: kremu nie wciera się obficie między palce, bo nadmierna wilgoć sprzyja maceracji i grzybicy. Opiekun powinien też obserwować kolor skóry, temperaturę kończyn, pęknięcia, odciski, zaczerwienienia i zgłaszać niepokojące zmiany pielęgniarce lub lekarzowi. To jest zgodne z zasadami profilaktyki powikłań cukrzycy i higieny skóry u pacjenta z niedokrwieniem obwodowym.
Przy cukrzycy i zaburzeniach krążenia obwodowego trzeba uważać z zabiegami, które na pierwszy rzut oka wydają się poprawiać ukrwienie albo działać pielęgnacyjnie. Naprzemienne kąpiele w gorącej i zimnej wodzie mogą być niebezpieczne, bo gwałtowne zmiany temperatury powodują skurcz i rozszerzenie naczyń, a u pacjenta z niedokrwieniem kończyn reakcja naczyń jest zaburzona. Do tego w cukrzycy często występuje neuropatia, więc chory może gorzej czuć temperaturę i łatwo o oparzenie. To taki typowy błąd myślowy: skoro zimno i ciepło pobudza krążenie u zdrowej osoby, to będzie dobre dla każdego. No nie zawsze. Moczenie nóg w ciepłej wodzie z solą morską też nie jest dobrym rozwiązaniem przy cienkiej, suchej skórze. Długie moczenie nasila macerację naskórka, może dodatkowo wysuszać skórę, a przy drobnych pęknięciach zwiększa ryzyko podrażnienia i zakażenia. U diabetyka nawet niewielkie uszkodzenie skóry ma znaczenie praktyczne. Okłady z altacetem stosuje się zwykle przy obrzękach, stłuczeniach czy miejscowym stanie zapalnym, a nie jako rutynową pielęgnację suchej, atroficznej skóry nóg. Częste okłady mogą skórę podrażniać i przesuszać, zamiast odbudowywać jej barierę ochronną. W opiece ważniejsze jest systematyczne natłuszczanie, delikatna higiena, kontrola stóp, unikanie przegrzewania oraz szybkie zgłaszanie ran, pęcherzy, zaczerwienień i zmian koloru skóry. Z mojego doświadczenia takie proste zasady są najłatwiejsze do zapamiętania przez pacjenta, ale trzeba je powtarzać spokojnie i konkretnie.