Pacjent ze złamaniem obu kończyn górnych nie może sam przyjąć zleconych przez lekarza tabletek, których nie można rozdrabniać. Wskaż najbardziej właściwy sposób udzielenia pomocy w przyjęciu leku.
Wybrany sposób jest najbardziej właściwy, bo tabletki, której nie wolno rozdrabniać, nie należy dzielić, kruszyć ani rozpuszczać. Trzeba pomóc pacjentowi przyjąć lek w takiej postaci, w jakiej został zlecony, czyli w całości. W praktyce wygląda to tak: pacjent powinien być w pozycji siedzącej lub półsiedzącej, z głową stabilnie ułożoną, najlepiej lekko pochyloną do przodu. Po higienie rąk i upewnieniu się, że to właściwy pacjent oraz właściwy lek, tabletkę można położyć na nasadę języka i podać wodę do popicia. Potem trzeba chwilę obserwować, czy pacjent połknął lek i czy nie pojawia się kaszel, krztuszenie albo trudność w przełykaniu. Moim zdaniem to jest taki drobny zabieg, ale wymaga dużej uważności, bo łatwo zrobić coś automatycznie i naruszyć zasadę bezpiecznej farmakoterapii. Dobra praktyka mówi też, żeby nie dotykać tabletki gołą ręką, nie zostawiać leków przy pacjencie niesamodzielnym i nie zmieniać postaci leku bez decyzji lekarza albo farmaceuty. U pacjenta ze złamaniem obu kończyn górnych problemem nie jest połykanie, tylko brak możliwości samodzielnego podniesienia tabletki i szklanki. Pomoc polega więc na asyście technicznej, a nie na modyfikowaniu leku.
W tej sytuacji najważniejsze jest zrozumienie, że nie każdą tabletkę można przygotować według własnego pomysłu. Jeśli lekarz zlecił tabletkę, której nie wolno rozdrabniać, to jej podział, rozkruszenie albo rozpuszczenie może zmienić działanie leku. Dotyczy to szczególnie tabletek o przedłużonym uwalnianiu, dojelitowych, powlekanych albo drażniących błonę śluzową przewodu pokarmowego. Taka tabletka ma określoną budowę technologiczną i dzięki temu substancja czynna uwalnia się w odpowiednim miejscu i czasie. Gdy ją podzielimy lub rozpuścimy, pacjent może dostać zbyt dużą dawkę naraz, lek może zadziałać za szybko, za słabo albo podrażnić jamę ustną, przełyk czy żołądek. To nie jest tylko kwestia wygody, ale realnego bezpieczeństwa. Częsty błąd myślowy polega na tym, że skoro pacjent nie może użyć rąk, to trzeba jakoś przerobić lek, żeby było łatwiej. A tu problemem są unieruchomione kończyny, nie postać leku ani zaburzenia połykania. Niewłaściwe jest także angażowanie innego chorego do podawania leku. Inny pacjent nie jest członkiem personelu, nie odpowiada za identyfikację leku, dawki i osoby, a do tego dochodzi ryzyko pomyłki, naruszenia intymności i zasad organizacji opieki. W standardzie opieki leki podaje albo pomaga przy ich przyjęciu osoba uprawniona, zgodnie z procedurą obowiązującą w placówce. Najbezpieczniejsze postępowanie to zachować tabletkę w całości, ułożyć pacjenta w bezpiecznej pozycji, podać tabletkę na nasadę języka i pomóc mu popić wodą, obserwując czy połknięcie przebiegło prawidłowo.