W trakcie spaceru w przyszpitalnym parku jeden z pacjentów chorujący na nadciśnienie tętnicze i cukrzycę narzekał na silny ból głowy, a opiekun zauważył u niego zaczerwienienie twarzy i szyi. Po powrocie do oddziału opiekun powinien
W tej sytuacji najważniejsze jest szybkie rozpoznanie możliwego pogorszenia stanu pacjenta i przekazanie informacji pielęgniarce. Silny ból głowy, zaczerwienienie twarzy i szyi u osoby chorującej na nadciśnienie tętnicze mogą sugerować znaczny wzrost ciśnienia, a czasem nawet stan zagrożenia, np. przełom nadciśnieniowy. Dlatego pomiar ciśnienia tętniczego jest tu działaniem logicznym, bezpiecznym i zgodnym z dobrą praktyką opiekuńczą. Opiekun medyczny nie diagnozuje samodzielnie i nie decyduje o leczeniu, ale obserwuje objawy, wykonuje podstawowe pomiary w ramach swoich kompetencji i zgłasza wynik pielęgniarce lub lekarzowi. Moim zdaniem to jest właśnie sedno dobrej pracy na oddziale: nie robić „na oko”, tylko zebrać konkretne dane. W praktyce należy posadzić pacjenta, zapewnić mu spokój, po kilku minutach odpoczynku zmierzyć ciśnienie odpowiednio dobranym mankietem, zanotować wartość, np. 180/100 mmHg, oraz poinformować pielęgniarkę także o objawach: bólu głowy, zaczerwienieniu, chorobach współistniejących i okolicznościach spaceru. Przy cukrzycy również trzeba zachować czujność, ale opisane objawy bardziej kierują uwagę na układ krążenia. Dobre standardy mówią jasno: obserwacja, pomiar, dokumentacja lub przekazanie wyniku i szybka reakcja zespołu terapeutycznego.
Podanie tabletki przeciwbólowej bez konsultacji z pielęgniarką jest niebezpieczne, bo usuwa albo maskuje objaw, a nie wyjaśnia jego przyczyny. Silny ból głowy u pacjenta z nadciśnieniem tętniczym nie powinien być traktowany jak zwykłe zmęczenie po spacerze. Może oznaczać gwałtowny wzrost ciśnienia, a wtedy zwlekanie z oceną parametrów życiowych jest ryzykowne. Opiekun medyczny nie powinien samodzielnie podawać leków, jeśli nie ma do tego wyraźnego zlecenia i procedury, bo wchodzi wtedy w kompetencje personelu pielęgniarskiego lub lekarskiego.
Myślenie tylko o cukrzycy też może prowadzić na manowce. Pomiar glikemii może być potrzebny, szczególnie gdy pacjent jest osłabiony, spocony, splątany albo zgłasza głód i drżenie rąk, ale automatyczne podanie słodkiego napoju bez potwierdzenia hipoglikemii nie jest dobrą praktyką. U chorego na cukrzycę niepotrzebny cukier może pogorszyć wyrównanie metaboliczne, a przede wszystkim odciąga uwagę od objawów typowych dla problemu z ciśnieniem. Z mojego doświadczenia takie „profilaktyczne dosładzanie” bywa częstym błędem, bo ktoś kojarzy cukrzycę tylko ze spadkiem cukru.
Podanie wody i posmarowanie skóry kremem łagodzącym pasuje raczej do podrażnienia skóry, przegrzania albo lekkiego zaczerwienienia po słońcu, ale nie rozwiązuje problemu silnego bólu głowy u pacjenta z chorobą układu krążenia. Oczywiście można zadbać o komfort pacjenta, posadzić go, zapewnić odpoczynek i nawodnienie, ale podstawą jest ocena stanu: ciśnienie tętnicze, obserwacja świadomości, mowy, symetrii twarzy, bólu w klatce piersiowej czy duszności. Dopiero konkretne parametry pozwalają pielęgniarce podjąć dalsze działania. Najbezpieczniej więc zmierzyć ciśnienie i niezwłocznie przekazać wynik wraz z opisem objawów.
Myślenie tylko o cukrzycy też może prowadzić na manowce. Pomiar glikemii może być potrzebny, szczególnie gdy pacjent jest osłabiony, spocony, splątany albo zgłasza głód i drżenie rąk, ale automatyczne podanie słodkiego napoju bez potwierdzenia hipoglikemii nie jest dobrą praktyką. U chorego na cukrzycę niepotrzebny cukier może pogorszyć wyrównanie metaboliczne, a przede wszystkim odciąga uwagę od objawów typowych dla problemu z ciśnieniem. Z mojego doświadczenia takie „profilaktyczne dosładzanie” bywa częstym błędem, bo ktoś kojarzy cukrzycę tylko ze spadkiem cukru.
Podanie wody i posmarowanie skóry kremem łagodzącym pasuje raczej do podrażnienia skóry, przegrzania albo lekkiego zaczerwienienia po słońcu, ale nie rozwiązuje problemu silnego bólu głowy u pacjenta z chorobą układu krążenia. Oczywiście można zadbać o komfort pacjenta, posadzić go, zapewnić odpoczynek i nawodnienie, ale podstawą jest ocena stanu: ciśnienie tętnicze, obserwacja świadomości, mowy, symetrii twarzy, bólu w klatce piersiowej czy duszności. Dopiero konkretne parametry pozwalają pielęgniarce podjąć dalsze działania. Najbezpieczniej więc zmierzyć ciśnienie i niezwłocznie przekazać wynik wraz z opisem objawów.