W celu umożliwienia spożycia posiłku pacjentowi, u którego występują nasilone zawroty głowy, osłabienie i nieznaczne drżenie rąk, należy na czas posiłku
W tej sytuacji najbezpieczniejsze i najbardziej zgodne z dobrą praktyką jest pozostawienie pacjenta w łóżku w pozycji półsiedzącej oraz zachęcenie go do samodzielnej konsumpcji. Nasilone zawroty głowy i osłabienie zwiększają ryzyko upadku, zwłaszcza podczas sadzania na krześle, wstawania albo przechodzenia do stolika. Pozycja półsiedząca stabilizuje chorego, ułatwia połykanie i zmniejsza ryzyko zachłyśnięcia, bo tułów jest uniesiony, a głowa może być ustawiona dość naturalnie. Moim zdaniem to jest właśnie ten moment, gdzie trzeba połączyć bezpieczeństwo z aktywizacją pacjenta. Nie wyręczamy go od razu, jeśli mimo lekkiego drżenia rąk może jeść samodzielnie. Można podać sztućce z grubszą rączką, ustawić tackę blisko, pokroić posiłek na mniejsze kawałki i obserwować tempo jedzenia. Opiekun powinien być w pobliżu, reagować na nasilające się zawroty głowy, kaszel, męczenie się lub trudności w połykaniu. Takie postępowanie wspiera samodzielność, ale nie naraża pacjenta niepotrzebnie na pionizację i upadek.
Przy takim stanie pacjenta łatwo pomyśleć, że skoro ma zawroty głowy, osłabienie i drżenie rąk, to najlepiej go całkowicie wyręczyć. To jednak nie zawsze jest dobre podejście. W opiece medycznej bardzo ważna jest zasada wspierania samodzielności w takim zakresie, w jakim pacjent jest jeszcze w stanie wykonać czynność bezpiecznie. Karmienie małymi porcjami jest potrzebne u osoby niesamodzielnej, z dużym drżeniem, zaburzeniami połykania, znacznym osłabieniem albo ryzykiem aspiracji. Tutaj opis wskazuje raczej na potrzebę asekuracji, odpowiedniego ułożenia i obserwacji, a nie automatycznego przejęcia całej czynności przez opiekuna. Pozycja neutralna w łóżku, rozumiana praktycznie jako płaskie lub mało uniesione ułożenie, nie jest korzystna podczas posiłku, bo utrudnia połykanie i może zwiększać ryzyko zakrztuszenia. Z kolei posadzenie pacjenta na krześle przy stoliku wygląda naturalnie, bo zdrowa osoba tak je, ale przy nasilonych zawrotach głowy jest to ryzykowne. Może dojść do zasłabnięcia, utraty równowagi albo upadku przy transferze. Typowy błąd myślowy polega na tym, że utożsamia się prawidłowe jedzenie wyłącznie z siedzeniem przy stole, a pomija aktualny stan ogólny chorego. W praktyce najpierw ocenia się bezpieczeństwo, tolerancję pozycji, możliwość połykania i stopień samodzielności. Dopiero potem dobiera się pomoc.