Przejdź do głównej treści
  1. Strona główna
  2. Opiekun medyczny
  3. MED.14
  4. Pytanie

Kwalifikacja: MED.14 - Świadczenie usług medyczno-pielęgnacyjnych i opiekuńczych osobie chorej i niesamodzielnej

Zawód: Opiekun medyczny

Kategorie: Pomiary i ocena stanu Odżywianie i karmienie Prawo i organizacja pracy

Opiekun pacjentki, która kilka godzin po usunięciu wyrostka robaczkowego poprosiła o coś do jedzenia, stwierdzając, że jest bardzo głodna, powinien

Odmowa podania posiłku w tej sytuacji jest właściwa, bo pacjentka jest zaledwie kilka godzin po zabiegu operacyjnym i najpewniej jeszcze obowiązuje ją dieta ścisła, czyli nic doustnie, często zapisywane jako NPO. Po znieczuleniu i operacji przewód pokarmowy nie pracuje od razu normalnie. Perystaltyka jelit może być spowolniona, może wystąpić nudność, wymioty, zachłyśnięcie treścią pokarmową, a w skrajnych sytuacjach aspiracja do dróg oddechowych. Przy świeżym zabiegu w obrębie jamy brzusznej, nawet takim jak usunięcie wyrostka robaczkowego, podanie jedzenia bez zgody personelu medycznego jest po prostu ryzykowne. Dobra praktyka wygląda tak: opiekun spokojnie wyjaśnia pacjentce, że rozumie głód, ale po operacji jedzenie można podać dopiero po decyzji lekarza lub pielęgniarki, zwykle po ocenie stanu ogólnego, obecności perystaltyki, ewentualnych nudności i zaleceń pooperacyjnych. Moim zdaniem ważne jest też, żeby nie mówić tego „na ostro”, tylko życzliwie: „Na razie nie mogę podać posiłku, zapytam pielęgniarkę, kiedy będzie można zacząć pić albo jeść”. To pokazuje szacunek do pacjentki i jednocześnie trzyma się standardów bezpieczeństwa oraz zakresu kompetencji opiekuna medycznego.
W tej sytuacji łatwo pomyśleć: pacjentka jest głodna, więc trzeba jej pomóc i coś podać. To jest jednak typowy błąd wynikający z patrzenia tylko na aktualną potrzebę, a nie na stan pooperacyjny. Kilka godzin po usunięciu wyrostka robaczkowego organizm nadal wraca do równowagi po znieczuleniu, lekach przeciwbólowych i samym zabiegu. Tłusty posiłek, zwłaszcza z dużą ilością tłuszczów zwierzęcych, byłby obciążający dla przewodu pokarmowego nawet u osoby zdrowej, a po operacji może nasilić nudności, wymioty i dyskomfort brzucha. Sok owocowy też nie jest „bezpiecznym kompromisem”, bo nadal jest podaniem doustnym. Może drażnić żołądek, zawiera cukry proste i kwasy, a przede wszystkim nie wolno go podać, jeżeli pacjentka ma zlecenie pozostania na czczo. Podobnie zupa jarzynowa, choć brzmi lekko i domowo, nadal jest pokarmem i nie powinna być podana bez decyzji personelu odpowiedzialnego za leczenie. W opiece medycznej nie działamy według zasady „coś lekkiego nie zaszkodzi”, tylko według zaleceń pooperacyjnych. Opiekun nie ustala sam diety po zabiegu, nie rozszerza jej i nie testuje tolerancji pokarmów. Powinien obserwować pacjentkę, zgłosić pielęgniarce silny głód, nudności, ból brzucha lub pragnienie, ale nie podawać posiłku na własną rękę. Z mojego doświadczenia to właśnie takie drobne decyzje, jak szklanka soku czy miska zupy, potrafią narobić kłopotu, jeśli są wykonane za wcześnie.

Wymagane logowanie

Ocenianie trudności pytań jest dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się, aby skorzystać z pełni możliwości platformy.

Twoja ocena pomoże innym uczniom w przygotowaniu do egzaminu, a Tobie pozwoli na dostęp do spersonalizowanych statystyk.

Zgłoś błąd w pytaniu

Rozwiń sekcję i zmień pole, którego dotyczy błąd. Wyślemy tylko zmienione sekcje.

Błędna kwalifikacja
Błąd w treści pytania
Błąd w treści odpowiedzi
Błąd w obrazie
Dane kontaktowe (opcjonalnie)
Podaj email, jeśli chcesz otrzymać informację o rozpatrzeniu zgłoszenia.