W profilaktyce wystąpienia odparzeń opiekun medyczny bezpośrednio po umyciu ciała pacjentki powinien
Bezpośrednio po myciu najważniejsze jest dokładne osuszenie miejsc, gdzie skóra styka się ze skórą, czyli fałdów pod piersiami, pachwin, okolicy podbrzusza, pach, przestrzeni między pośladkami czy fałdów u osób otyłych. Odparzenie powstaje głównie przez wilgoć, ciepło, tarcie i ograniczony dostęp powietrza. Jeśli po toalecie zostanie tam woda albo wilgotny preparat myjący, naskórek szybko ulega maceracji, robi się miękki, zaczerwieniony i bardziej podatny na uszkodzenie oraz zakażenie grzybicze lub bakteryjne. Dobra praktyka jest taka, żeby osuszać skórę delikatnie, przez przykładanie ręcznika, a nie mocne pocieranie. Moim zdaniem to jedna z tych prostych czynności, które naprawdę robią dużą różnicę w opiece. Przy okazji trzeba obejrzeć skórę: czy nie ma zaczerwienienia, pęknięć, wysięku, nieprzyjemnego zapachu albo bólu. Dopiero na suchą skórę, zgodnie z procedurą placówki, można ewentualnie nałożyć cienką warstwę preparatu ochronnego, np. krem barierowy. Ale pierwszym krokiem po umyciu jest porządne osuszenie, bo bez tego każda dalsza pielęgnacja będzie mniej skuteczna.
W profilaktyce odparzeń łatwo pomylić pielęgnację skóry z działaniami, które wyglądają na ochronne, ale w praktyce mogą zaszkodzić. Środek dezynfekcyjny nie jest standardowym preparatem do codziennego przecierania fałdów skórnych po myciu. Dezynfekcja ma swoje miejsce, na przykład przy określonych procedurach medycznych albo przy skażeniu materiałem biologicznym, ale stosowana rutynowo na delikatną skórę może ją wysuszyć, podrażnić i naruszyć naturalną barierę hydrolipidową. A uszkodzona bariera skórna to większe ryzyko pieczenia, pęknięć i infekcji. Smarowanie oliwką też bywa mylące. Wiele osób kojarzy oliwkę z nawilżaniem, jednak w fałdach skórnych może ona tworzyć tłustą warstwę, która zatrzymuje wilgoć i nasila macerację naskórka. Szczególnie jeśli skóra nie została wcześniej idealnie osuszona, efekt może być odwrotny od zamierzonego. Masowanie stykających się powierzchni skóry również nie jest dobrym pomysłem, bo zwiększa tarcie i może dodatkowo podrażnić miejsce już narażone na przegrzanie i wilgoć. Typowy błąd myślowy polega na tym, że skoro coś poprawia krążenie albo kojarzy się z pielęgnacją, to automatycznie będzie dobre profilaktycznie. W odparzeniach podstawą jest co innego: czystość, suchość, delikatne osuszanie, wietrzenie skóry, unikanie tarcia oraz obserwacja zmian. Z mojego doświadczenia najprostsza zasada działa najlepiej: umyć, dokładnie osuszyć fałdy i dopiero potem, jeśli trzeba, zastosować cienko odpowiedni preparat ochronny zgodnie z procedurą.