Oklepywania klatki piersiowej nie należy wykonywać w przypadku
Oklepywania klatki piersiowej nie wykonuje się u osoby z zawałem mięśnia sercowego, bo jest to stan ostry, kardiologiczny i potencjalnie niestabilny. Samo oklepywanie, choć wygląda na prosty zabieg, może zwiększać wysiłek oddechowy, wywołać ból, niepokój, skoki ciśnienia, zaburzenia rytmu serca albo nasilić dolegliwości w klatce piersiowej. Przy zawale priorytetem jest odciążenie serca, monitorowanie parametrów życiowych, tlenoterapia jeśli jest zalecona, obserwacja bólu, duszności, tętna i ciśnienia oraz szybkie działanie zespołu medycznego. Moim zdaniem to jest ważna zasada praktyczna: przy ostrych stanach sercowo-naczyniowych nie robimy zabiegów bodźcujących na własną rękę, nawet jeśli pacjent kaszle. Oklepywanie stosuje się głównie po to, żeby ułatwić odkrztuszanie zalegającej wydzieliny w drogach oddechowych, np. w niektórych zapaleniach płuc czy POChP, ale zawsze po ocenie stanu chorego i zgodnie z zaleceniami. Dobra praktyka to sprawdzić przeciwwskazania, parametry życiowe, saturację, nasilenie duszności i przerwać zabieg, gdy pojawi się ból w klatce, sinica, silne osłabienie albo kołatanie serca.
W tym pytaniu łatwo pomylić przeciwwskazanie bezwzględne z chorobami, w których oklepywanie bywa stosowane pomocniczo. Wirusowe zapalenie płuc, odoskrzelowe zapalenie płuc i przewlekła obturacyjna choroba płuc kojarzą się z kaszlem, dusznością oraz zaleganiem wydzieliny, więc część osób automatycznie uznaje, że każdy problem z układem oddechowym wyklucza oklepywanie. To nie do końca tak działa. Oklepywanie klatki piersiowej jest techniką fizjoterapii oddechowej i zabiegiem pomocniczym, którego celem jest mechaniczne uruchomienie wydzieliny w oskrzelach, poprawa wentylacji i ułatwienie efektywnego odkrztuszania. Oczywiście nie robi się go bezmyślnie. Trzeba ocenić temperaturę, ogólną wydolność chorego, saturację, nasilenie duszności, ból, krwioplucie, świeże urazy klatki piersiowej czy osteoporozę. Ale same rozpoznania typu zapalenie płuc albo POChP nie są takim klasycznym powodem do zakazu, zwłaszcza jeśli pacjent ma zalegającą wydzielinę i lekarz lub fizjoterapeuta zalecił taką pomoc.
Zawał mięśnia sercowego to zupełnie inna sytuacja. Tutaj problemem nie jest wydzielina w oskrzelach, tylko ostre niedokrwienie mięśnia sercowego. Organizm jest w stanie zagrożenia, serce może reagować zaburzeniami rytmu, spadkiem ciśnienia, nasileniem bólu i duszności. Dodatkowe bodźcowanie klatki piersiowej, zmiana pozycji, prowokowanie kaszlu czy stres związany z zabiegiem mogą pogorszyć stan chorego. Z mojego doświadczenia w nauce opieki najczęstszy błąd polega na myśleniu: skoro zabieg dotyczy klatki piersiowej, to pasuje do każdej choroby klatki piersiowej. A trzeba patrzeć szerzej: czy pacjent jest stabilny, jaki jest cel zabiegu i czy ryzyko nie jest większe niż korzyść. W zawale priorytetem jest spokój, obserwacja, pomiar parametrów, wezwanie pomocy i wykonywanie tylko tych czynności, które mieszczą się w zaleceniach zespołu medycznego.
Zawał mięśnia sercowego to zupełnie inna sytuacja. Tutaj problemem nie jest wydzielina w oskrzelach, tylko ostre niedokrwienie mięśnia sercowego. Organizm jest w stanie zagrożenia, serce może reagować zaburzeniami rytmu, spadkiem ciśnienia, nasileniem bólu i duszności. Dodatkowe bodźcowanie klatki piersiowej, zmiana pozycji, prowokowanie kaszlu czy stres związany z zabiegiem mogą pogorszyć stan chorego. Z mojego doświadczenia w nauce opieki najczęstszy błąd polega na myśleniu: skoro zabieg dotyczy klatki piersiowej, to pasuje do każdej choroby klatki piersiowej. A trzeba patrzeć szerzej: czy pacjent jest stabilny, jaki jest cel zabiegu i czy ryzyko nie jest większe niż korzyść. W zawale priorytetem jest spokój, obserwacja, pomiar parametrów, wezwanie pomocy i wykonywanie tylko tych czynności, które mieszczą się w zaleceniach zespołu medycznego.