Pacjenta po udarze mózgu, z wiotkim niedowładem połowiczym prawostronnym, należy posadzić na wózku inwalidzkim, pamiętając aby
W tej sytuacji najbezpieczniejsze i najbardziej zgodne z dobrą praktyką jest ustawienie całej prawej stopy na podnóżku wózka oraz ułożenie prawej kończyny górnej z przodu i nieco wyżej. Pacjent ma wiotki niedowład połowiczy prawostronny, więc prawa strona ciała nie kontroluje dobrze napięcia mięśniowego, ustawienia stawów ani reakcji obronnych. Cała stopa na podnóżku daje stabilne podparcie, zmniejsza ryzyko zsunięcia się kończyny, urazu palców, skręcenia stawu skokowego czy zahaczenia stopą o podłoże podczas jazdy. To niby drobiazg, ale w praktyce bardzo ważny. Kończyna górna po stronie niedowładu nie powinna zwisać, bo przy wiotkości łatwo dochodzi do podwichnięcia w stawie ramiennym, bólu barku poudarowego, obrzęku dłoni i mikrourazów. Ułożenie ręki z przodu, lekko wyżej, np. na stoliku wózka, poduszce lub specjalnym podparciu, sprzyja ochronie barku, poprawia krążenie żylne i limfatyczne oraz pomaga pacjentowi zauważać niedowładną stronę ciała. Moim zdaniem to jedna z tych zasad, które trzeba sobie wyrobić jako nawyk: stopa stabilnie, ręka zabezpieczona, bark odciążony. Takie postępowanie wpisuje się w profilaktykę powikłań poudarowych, bezpieczną pionizację i prawidłowe ułożenie lecznicze pacjenta na wózku.
W opiece nad pacjentem po udarze z wiotkim niedowładem nie chodzi tylko o to, żeby „jakoś” posadzić go na wózku. Chodzi o bezpieczne ustawienie segmentów ciała, ochronę stawów i zapobieganie powikłaniom. Pozostawienie prawej stopy na podłodze jest ryzykowne, bo kończyna po stronie niedowładu może się zsunąć, podwinąć, zostać przygnieciona kołem wózka albo zahaczyć o podłoże przy ruszaniu. Oparcie samej pięty też nie daje stabilnego podparcia. Stopa powinna być ułożona całą powierzchnią na podnóżku, ponieważ wtedy staw skokowy i kolano mają bardziej kontrolowaną pozycję, a pacjent nie „ucieka” tułowiem na bok. Równie ważna jest kończyna górna. Swobodny zwis ręki po stronie porażonej to częsty błąd, wynikający z myślenia, że skoro pacjent nią nie rusza, to można ją zostawić bez kontroli. Przy wiotkości bark jest szczególnie narażony na rozciąganie torebki stawowej i podwichnięcie, a dłoń na obrzęk. Temblak bywa używany w wybranych sytuacjach, na przykład podczas krótkiego przemieszczania, ale nie jest najlepszym standardowym rozwiązaniem do prawidłowego siedzenia w wózku. Może utrwalać niekorzystne ustawienie, ograniczać bodźcowanie kończyny i sprzyjać pomijaniu strony niedowładnej. Lepsze jest aktywne zabezpieczenie ręki z przodu, lekko wyżej, na podparciu. Z mojego doświadczenia takie szczegóły mocno wpływają na komfort pacjenta i zmniejszają ryzyko bólu barku, a ból barku po udarze potrafi potem bardzo utrudniać rehabilitację.